Reklama

Od ucznia do dyrektora. Droga Jerzego Kornasia przez dekady związana z jedną szkołą (WYWIAD)

Jerzy Kornaś przedstawił nam monografię szkoły.

Od ucznia technikum po wieloletniego dyrektora. Historia Jerzego Kornasia to przykład konsekwencji, doświadczenia i silnego związku z jedną placówką. Po blisko dwóch dekadach kierowania Zespołem Szkół Licealnych i Technicznych im. Ziemi Tucholskiej zapowiada zakończenie swojej pracy na tym stanowisku.

Początki związane ze szkołą i droga do zawodu nauczyciela
Związek Jerzego Kornasia z tucholską szkołą rozpoczął się już w młodości. Po ukończeniu szkoły podstawowej zdecydował się na naukę w technikum mechanicznym, kierując się swoimi predyspozycjami technicznymi i manualnymi. Jak sam przyznaje, w tamtym czasie nie planował jeszcze kariery nauczycielskiej. Po ukończeniu technikum rozstał się z placówką, jednak nie na długo. 1 września 1984 roku rozpoczął pracę jako nauczyciel praktycznej nauki zawodu. Przez 11 lat przekazywał wtedy uczniom wiedzę i umiejętności niezbędne do wykonywania zawodów technicznych, przygotowując ich do pracy w branży mechanicznej. Warto dodać, że technikum mechaniczne ukończył wspólnie z Ireneuszem Wesołowskim, obecnym dyrektorem Zespołu Szkół Licealnych i Agrotechnicznych w Tucholi. Po latach ich drogi ponownie się skrzyżowały. Tym razem już zawodowo, gdy obaj zaczęli pracę jako nauczyciele w szkole zawodowej.

Od internatu do wicedyrektora - pierwsze doświadczenia w zarządzaniu
W 1995 roku, z inicjatywy ówczesnego dyrektora Stanisława Łangowskiego, Jerzy Kornaś rozpoczął prowadzenie teoretycznych przedmiotów zawodowych w technikum mechanicznym. Była to możliwość wykorzystania jego wieloletniego doświadczenia praktycznego, szczególnie w zakresie obróbki skrawaniem. W 1998 roku dyrektor zaproponował mu kolejne wyzwanie - objęcie stanowiska kierownika internatu. Jak podkreślał, była to dla niego istotna zmiana i pierwsze poważne doświadczenie kierownicze. Odpowiadał wówczas za organizację pracy opiekuńczo-wychowawczej, odchodząc na pewien czas od bezpośredniej pracy dydaktycznej.

W marcu 2001 roku został powołany na stanowisko wicedyrektora szkoły u boku Stanisława Łangowskiego. Funkcję tę pełnił aż do momentu przejścia dyrektora na emeryturę. W tym czasie współuczestniczył w wielu istotnych zmianach w funkcjonowaniu szkoły, m.in. w utworzeniu technikum informatycznego, zmianie nazwy placówki na Zespół Szkół Licealnych i Technicznych, nadaniu jej imienia Ziemi Tucholskiej oraz wręczeniu sztandaru. Organizowano również zjazdy absolwentów.

22 listopada 2006 roku Jerzy Kornaś został powołany na pełniącego obowiązki dyrektora szkoły, a od 1 kwietnia 2007 roku - po wygranym konkursie - objął stanowisko dyrektora. Początek tej funkcji był wymagający. Przejął placówkę w trudnym momencie organizacyjnym, bez pełnego zaplecza kierowniczego i przy dużej liczbie uczniów. Jak wspominał, była to sytuacja nietypowa i wymagająca dużego doświadczenia oraz zaangażowania, które pozwoliły mu sprostać wyzwaniu. Już w pierwszym roku jego dyrektury (2007-2008) szkoła liczyła ponad 800 uczniów w 30 oddziałach. W kolejnych latach rozpoczęto intensywne działania modernizacyjne. Jednym z najważniejszych momentów było otwarcie hali sportowej 13 lutego 2009 roku. Na przestrzeni lat zmodernizowano całą infrastrukturę szkoły. Wyremontowano sale dydaktyczne, doposażono je w nowoczesny sprzęt do nauki zawodu, zagospodarowano teren wokół placówki (parkingi, chodniki, zieleń), a jakiś czas temu zbudowano nowe zewnętrzne boisko.

Historia szkoły i troska o jej dziedzictwo
Jerzy Kornaś wielokrotnie podkreślał swoje przywiązanie do historii szkoły. Wspominał poprzednich dyrektorów, takich jak Roman Grynda czy właśnie Stanisław Łangowski, oraz zmiany, jakie zachodziły w placówce na przestrzeni lat. Szczególne miejsce w tej historii zajmuje monografia przygotowana z okazji 90-lecia szkoły w 2011 r. Publikacja ta stanowi obszerne opracowanie dziejów placówki. Od czasów, gdy funkcjonowała jako Dokształcająca Szkoła Zawodowa w Tucholi, aż po obecny Zespół Szkół Licealnych i Technicznych im. Ziemi Tucholskiej. Zawiera nie tylko informacje o zmianach nazw i lokalizacji, ale również dokumentuje rozwój szkoły, jej osiągnięcia, a także sukcesy uczniów i pracy grona pedagogicznego.

Dyrektor planował uzupełnienie tej publikacji o kolejne lata i przygotowanie suplementu na stulecie placówki w 2021 roku. Realizację tych zamierzeń utrudniła jednak pandemia, która wpłynęła na organizację wydarzeń jubileuszowych oraz pracę nad suplementem. Jak zaznacza, wciąż zależy mu na tym, aby suplement powstał i dopełnił historię szkoły o najnowsze lata. Dla Jerzego Kornasia monografia ma szczególne znaczenie - stanowi uporządkowany zapis historii szkoły, z którą związany jest przez większość swojego życia, oraz dokumentuje dorobek wielu pokoleń uczniów i nauczycieli.

Ostatnia kadencja i plany na przyszłość
Obecna kadencja Jerzego Kornasia kończy się 31 sierpnia br. i jest jego czwartą na stanowisku dyrektora. - 31 sierpnia kończy się moja pięcioletnia kadencja. W związku z osiągnięciem wieku emerytalnego podjąłem decyzję, że jest to moja ostatnia kadencja. Praca dyrektora wymaga zaangażowania przez cały rok, również w okresie wakacyjnym, który w praktyce wypełniają remonty i przygotowania do kolejnego roku szkolnego. To nie jest funkcja tylko na czas zajęć dydaktycznych. Startując na kolejną kadencję, trzeba mieć plan na całe pięć lat, a nie tylko na pierwszy rok. Uznałem, że to odpowiedni moment, aby zakończyć pracę i skupić się też na sprawach prywatnych, które przez lata odkładałem - wyjaśnił dyrektor. Planuje m.in. zadbać o swoje otoczenie oraz więcej podróżować – dłużej i częściej niż dotychczas. Na ten okres życzy sobie przede wszystkim zdrowia i siły do realizacji tych planów.

Dyrektor w oczach absolwentów
O działalności Jerzego Kornasia ciepło wypowiadają się absolwentki technikum handlowego (rocznik 2020). - Pana dyrektora Kornasia wspominam miło i ciepło, wynagradzał starania uczniów, czy to w wynikach nauce, czy to w konkursach różnego rodzaju, a jednocześnie wspomagał rozwój edukacji uczniów. Dzięki takiemu podejściu uczniowie czuli się docenieni oraz zmotywowani do osiągania kolejnych sukcesów. Także za czasów pana dyrektora organizowane były wycieczki, a co za tym idzie mogliśmy poznawać świat i inne kraje - wspomina Weronika Rompalska. - Myślę, że najważniejszą rzeczą jest to, że liczył się ze zdaniem uczniów, a także przychylnie przystawał na pomysły, które zostały wdrożone w życie szkolne z powodzeniem. Każdy miał szansę zostać zauważonym. Mój okres szkolny, kiedy pan Kornaś był dyrektorem, uważam za cenny, także mocno doceniam kadrę nauczycielską w tym czasie, która włożyła ogrom pracy w naszą edukację - dodaje Aneta Skrzeszewska.

Reklama