Reklama

Po pożarze śmieciowiska. Ludzie przywozili tu odpady

Policjanci z Czerska wyjaśniają co było przyczyną niedzielnego pożaru przy ulicy 60-lecia. Urzędnicy z ratusza sprawdzają, w jaki sposób tak duża ilość śmieci znajdowała się na prywatnej posesji. Wiceburmistrz mówi o nielegalnym składowisku.
W niedzielę doszło do pożaru na posesji w Czersku. – Wczoraj około godziny 10:00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Chojnicach otrzymał zgłoszenie o pożarze składowiska odpadów oraz budynku gospodarczego na jednej z ulic Czerska. Niezwłocznie skierował na miejsce policyjny patrol. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zdarzenia. Policyjny technik wykonał oględziny oraz zabezpieczył ślady, które pomogą w ustaleniu przyczyn i przebiegu pożaru. W wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. Policjanci wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia – informuje Aleksandra Drobińska, pełniąca obowiązki oficera prasowego chojnickiej policji. 
Na posesji przy ulicy 60-lecia paliły się składowane tam śmieci. – Jeszcze wczoraj udaliśmy się na miejsce. Rozmawialiśmy z właścicielem. Mogę potwierdzić, że to nielegalne składowisko – mówi wiceburmistrz Czerska Małgorzata Wojciechowska. Na działce znajdowały się przeróżne odpady. Przede wszystkim części od samochodów. Wszystko wskazuje na to, że zwoziły je tu rożne osoby za zgodą właściciela. Sprawę wyjaśniają urzędnicy z Czerska. 
 

Reklama