Reklama
Brak chęci współpracy nowych włodarzy powodem odejścia dyrektor CUS?
– Burmistrzem, radnym czy dyrektorem się bywa, człowiekiem się jest – takim zdaniem na sesji Rady Miejskiej w Czersku swoje wystąpienie podsumowała Anna Bielawska-Jutrzenka. Odchodząca z pracy dyrektor CUS-u powiedziała więcej o decyzji, którą podjęła na przełomie sierpnia i września.
Na początku września Anna Bielawska-Jutrzenka złożyła burmistrzowi Czerska wypowiedzenie umowy o pracę. Wtedy jako przyczyny rezygnacji z pracy podawała względy osobiste. We wtorek na sesji, publicznie zdradziła kulisy swojej decyzji.
Plotki i insynuacje
– Po upublicznieniu informacji o mojej rezygnacji w tak zwanej przestrzeni publicznej pojawiały się różne opinie. Chcę je zdementować. Nie mam zagwarantowanej ciepłej posadki, nie przenoszę się do Warszawy i to nie jest prawda, że zostałam zwolniona – mówiła. – To była moja decyzja o rezygnacji z pracy i to bardzo głęboko przemyślana – dodawała.
Później podała prawdziwy powód swojego odejścia. I swoje słowa kierowała do obecnie rządzących gminą. – To brak chęci do współpracy był główną przyczyną. Z tego powodu odchodzę – dodawała.
Podkreślała, że jej praca zawsze była i będzie jej pasją. – Reprezentując CUS reprezentowałam gminę Czersk. Wiele placówek w Polsce bierze z nas przykład – podkreślała Anna Bielawska-Jutrzenka. – Dziś wszystkim bardzo dziękuję za współpracę. Zakończę tak. Burmistrzem, radnym czy dyrektorem się bywa. Człowiekiem się jest zawsze – stwierdziła.
Burmistrz tylko krótko
Po tym wystąpieniu na sali obrad wywiązała się dyskusja. – Byłam przekonana, że tak kompetentnego człowieka będziemy chcieli w naszej gminie zatrzymać. Pytam burmistrza dlaczego tak się nie stało, bo to wielka strata dla naszej gminy – mówiła Elwira Bieszke-Binnebesel. – Czy to prawda, że na jednym ze spotkań publicznie określił pan panią dyrektor jako osobę nieskromną? Wszystko przez to, jakie hasło CUS ma na koszulkach? – pytała burmistrza Bogumiła Ropińska. Widnieje tam napis: „bo jak nie my, to kto?”.
– W życiu podejmuje się różne decyzje. Wszyscy jesteśmy dorośli. Pani dyrektor tak zdecydowała i tyle mogę powiedzieć – mówił burmistrz Daniel Szpręga. – Co do mojej wypowiedzi, to nie kierowałem jej do pani dyrektor, ale to prawda, nie podoba mi się to hasło, nie pasuje do rodzaju działalności, którą zajmuje się CUS – dodawał włodarz.
Anna Bielawska-Jutrzenka będzie kierować Centrum Usług Społecznych do końca roku.