Reklama

Najmniejsze sołectwo w gminie zdobyło dużo głosów w budżecie obywatelskim

To historia pokazująca, że warto sobie nawzajem pomagać. Rok temu mieszkańcy Mosnej wsparli sołectwo Będźmierowice w zbieraniu głosów do Czerskiego Budżetu Obywatelskiego. W tym roku obdarowani odwdzięczyli się. Efekt? Najmniejsze sołectwo w gminie Czersk otrzyma 40 tys. zł.
Mieszkańcy sołectwa Mosna łatwo nie mają. Najmniejsze sołectwo w gminie Czersk nie miało nawet miejsca, żeby zwołać zebrania mieszkańców. Wszyscy tu pamiętają, jak coroczne spotkania odbywały się u sołtysa Konrada Kałdowskiego w domu. Potem powstała wiata. Później ją zabudowano, a teraz dobudowano zaplecze kuchenne. Jednak obiekt nie jest ogrzewany. W ścianach są szczeliny. Dlatego też mieszkańcy wpadli na pomysł, żeby budyneczek od wewnątrz ocieplić. 
Wniosek do CzBO
W tym roku sołectwo złożyło wniosek na doposażenie zaplecza gospodarczego przy wiacie. Wcześniej na zebraniach sołeckich w tym i poprzednim roku mieszkańcy przeznaczyli znaczne części budżetu sołeckiego na to właśnie zadanie. W Czerskim Budżecie Obywatelskim było do zdobycia 40 tys. zł. 
W czwartek Renata Osowska z rady sołeckiej odebrała symboliczny czek na tę właśnie sumę. Najmniejsze sołectwo w gminie uzyskało aż 327 głosów. To ponad trzy razy więcej niż liczba mieszkańców Mosnej.
Będźmierowice pomogły
Okazuje się, że bardzo duży wpływ na taki wynik miał apel i pomoc ze strony mieszkańców Będźmierowic. Pisaliśmy o tym tutaj. O oddawanie głosów na Mosną apelowała na zebraniu wiejskim Zofia Bielawska. Sołtys Joanna Morawska i inni mieszkańcy zaangażowali się w zbiórkę podpisów poparcia dla najmniejszego sołectwa. Pomoc okazała się bezcenna. – Bardzo się cieszymy i bardzo dziękujemy. W zeszłym roku my wspieraliśmy Będźmierowice. Ja sama miałam 100 podpisów. Teraz oni pomogli nam – zaznacza Renata Osowska. – Cieszę się, że Mosna pozyskała te środki – mówi Joanna Morawska. 
Małe też może
Na zebraniach sołeckich burmistrz Czerska przekonywał mieszkańców do zmian zasad przyznawania środków w budżecie obywatelskim. I choć w większości przypadków zebrani przyznawali, że pomysł z bazową kwotą gwarantowaną dla każdego sołectwa jest dobry, to argument, że małe sołectwo nie ma szans na środki, okazał się właśnie nieaktualny. 
Tegoroczna edycja budżetu obywatelskiego była najprawdopodobniej ostatnią w takiej formie. Daniel Szpręga zapowiedział, że niebawem przedstawi radnym propozycję nowych zasad przy podziale środków z CzBO. 
 

Reklama