Reklama

Przyszłość szkół w Kiełpinie i Stobnie pod znakiem zapytania

W środę, 13 listopada, odbyło się posiedzenie komisji poświęcone wynikom audytu oświaty w gminie. Tematem przewodnim była przyszłość dwóch placówek oświatowych – szkół w Kiełpinie i Stobnie, których likwidacja staje się coraz bardziej prawdopodobna.


Burmistrz gminy Tadeusz Kowalski w swojej wypowiedzi podkreślił, że głównym problemem stojącym za ewentualnym zamknięciem tych szkół jest brak środków finansowych na ich utrzymanie. Zdaniem włodarza, obecny niż demograficzny wpływa na wzrost kosztów funkcjonowania placówek, ponieważ zmniejszająca się liczba uczniów powoduje nieproporcjonalnie rażąco wysokie koszty utrzymania na jednego ucznia.

– Musimy spojrzeć na sytuację realnie. Przy obecnych trendach demograficznych i finansowych, utrzymanie tych placówek nie jest możliwe w dłuższej perspektywie. Takiej sieci szkół jak dzisiaj mamy, nie powinniśmy mieć dłużej, bo po prostu nas na nią nie stać. Ja też mimo moich chęci, moich zabiegów, nie umiem dzisiaj znaleźć rozwiązania czy recepty na to, skąd wziąć większą ilość pieniędzy, które takie szkoły w których uczy się kilkoro dzieci w dalszym ciągu utrzymywać  – argumentował burmistrz.

Rada gminy oraz obecni na posiedzeniu dyrektorzy szkół nie podzielili jednak w pełni tej opinii. Radni wyrazili wątpliwości co do niektórych wniosków zawartych w audycie i zadawali liczne pytania audytorowi, który był obecny na spotkaniu. Pojawiały się wątpliwości dotyczące metodologii analizy kosztów oraz interpretacji wyników, szczególnie w kontekście alternatywnych rozwiązań mogących zapobiec zamknięciu szkół. Dyrektorzy szkół wskazywali również na znaczenie placówek dla lokalnych społeczności, argumentując, że ich zamknięcie wpłynie negatywnie na rozwój obszarów wiejskich i dostępność edukacji.

Audyt zrobiony przez firmę zewnętrzną, który miał być kluczowym dokumentem pomocnym w podejmowaniu decyzji, wzbudził sporo kontrowersji. Radni dopytywali o szczegóły wyliczeń kosztów, prognozy na kolejne lata oraz możliwość optymalizacji wydatków bez konieczności zamykania szkół. Niektóre punkty raportu były dla nich niejasne, co rodziło obawy o rzetelność przedstawionych danych. 


- Brak strategii rozwoju gminy Tuchola, w tym strategii rozwoju oświaty uwzględniającej sytuację demograficzną, uniemożliwia racjonalne planowanie reorganizacji sieci szkół. Uważam, że audyt, który został opracowany, nie dostarczył nam, radnym, żadnych nowych informacji, ponieważ były one już wcześniej znane. Co roku skrupulatnie przygotowywał je dyrektor gminnego zespołu oświatowego oraz dyrektorzy szkół – mówiła radna Barbara Drewczyńska.


Spotkanie nie przyniosło ostatecznych decyzji, a stanowiska w tej sprawie pozostają podzielone. Radni gminy zapowiedzieli dalsze analizy i konsultacje z mieszkańcami oraz lokalnymi społecznościami. Wydaje się, że najbliższe tygodnie będą kluczowe dla przyszłości szkół w Kiełpinie i Stobnie. Mimo różnic zdań wszyscy zgadzają się, że rozwiązanie problemu musi być wypracowane wspólnie, z uwzględnieniem zarówno aspektów finansowych, jak i społecznych. Czy uda się znaleźć kompromis? Na to pytanie odpowiedź poznamy w najbliższym czasie.

Reklama