Reklama

Sporo się zmieniło. Wywiad ze starostą tucholskim Andrzejem Urbańskim

Jak nowy starosta tucholski podsumowuje rok 2024? Czy trudno było realizować budżet przygotowany przez poprzednika? Co sądzi o słowach Eugeniusza Kłopotka, że na sesjach Wersalu już nie będzie? W końcu, jakie są plany inwestycyjne powiatu tucholskiego? Rozmowa z Andrzejem Urbańskim.  
Michał Rytlewski, BoryTucholskie24.info: Gdybyśmy rozmawiali rok temu w styczniu pewnie nie pomyślałby Pan, że spotkamy się w 2025 roku na wywiadzie w gabinecie starosty tucholskiego?
Andrzej Urbański, starosta tucholski: No tak, wtedy takich planów nie było. Dopiero przygotowywaliśmy się do wyborów samorządowych. W tym czasie powstawał komitet Gminy dla Powiatu.
Można powiedzieć, że rok 2024 był przełomowy w Pana życiu?
Na pewno sporo zmieniło. Zmiana otoczenia, nowi współpracownicy. Jeśli chodzi o samo starostwo to nie było problemu z wdrożeniem się. Jednak powiat to wiele instytucji i potrzeba było czasu na dokładne poznanie ich.
Ubiegły rok to realizacja budżetu jeszcze poprzedniego zarządu powiatu. Trudno było funkcjonować na podstawie planu finansowego ułożonego przez poprzedniego starostę?
Jeśli chodzi o sam budżet to nie. Najtrudniejsze było to, że wiele inicjatyw i inwestycji rozpoczęło się przed wyborami i rozwiązanie problemów, które się piętrzyły, zostało odłożone na po wyborach. Kiedy zaczęliśmy pracę w nowej kadencji, napotkaliśmy wiele trudności, z którymi musieliśmy sobie radzić. Na przykład inwestycje drogowe, gdzie brakowało pieniędzy po przetargach.
Choć z początku wydawało się to trudne, w radzie powiatu udało się zbudować stabilną większość. Na piątkowej sesji doszło jednak do zmian w prezydium rady. Z przyczyn osobistych zrezygnował Krzysztof Dereszyński. Jak to wpłynie na dalsze funkcjonowanie rady?
W tej sytuacji radni bez dyskusji zaproponowali funkcję Ilonie Lesikowskiej. Pani radna oczywiście zastanawiała się, z uwagi na liczne zobowiązania, które podejmuje poza pracą zawodową, i których nie zamierza zaniedbywać. Na szczęście ostatecznie przyjęła obowiązki. Nie przewiduję problemów w pracy rady. Przewodnicząca jest doskonale przygotowana, chociażby dlatego, że od lat zajmuje się obsługą rady gminy, zna prawo i praktykę samorządu, jest bardzo pracowita. Ma też wsparcie radnych.
Radny Eugeniusz Kłopotek powiedział na sesji, że Wersalu na sali obrad już nie będzie. Spodziewa się Pan zaostrzenia dyskusji na obradach rady powiatu?
Roześmiałem się, jak radny PSL cytuje lidera Samoobrony. Niczego złego się nie spodziewam, ponieważ niezależnie od komitetu, ogromna większość naszych radnych to samorządowcy, działający dla lokalnej społeczności od lat – nie politycy. Takie wypowiedzi w zasadzie służą tylko zaistnieniu osoby. Nic nie wnoszą do jakiejkolwiek sprawy. Wątpię by znalazły poklask u pozostałych radnych. Ja od dłuższego już czasu ignoruję zbędne dyskusje. Mamy dużo sensownej pracy do wykonania.
Zapowiada się trudny dla samorządów rok. Ciężko będzie o środki na inwestycje. Będzie to można odczuć w powiecie tucholskim?
To jest prawda. O tym jest głośno w środowisku samorządowym. Skończyły się środki rządowe i ruszają powoli unijne. My jesteśmy w dobrej sytuacji, bo najpewniej otrzymamy dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Chodzi tu o drogi Wełpin – Cekcyn razem z dokończeniem ścieżki rowerowej i Cekcyn – Rudzki Most od rzeki Stążka w stronę Tucholi. Dodatkowo we współpracy z gminami chcemy w każdym samorządzie zainwestować we wspólną realizację zadań związanych z rozwiązywaniem problemów lokalnych. Chodzi tu na przykład o budowę chodników czy mniejszych odcinków drogowych.
Jakie są priorytety zarządu powiatu na ten rok i następne lata?
Przede wszystkim dokończenie odcinka z przepustem w Wełpinie. Realizacja dwóch zadań z RFRD. Budowa ścieżek rowerowych Tuchola – Cekcyn, Gostycyn – Piła i Tuchola – Jesionowo. Chcemy kontynuować napoleonkę od Nadleśnictwa Trzebciny w kierunku powiatu świeckiego i poprawić bezpieczeństwo na krętym odcinku drogi w Kęsowie. Chcemy też przygotować kilka projektów drogowych, które pozwolą nam szukać dofinansowania na realizację kolejnych oczekiwanych zadań. Na przykład droga powiatowa w Stobnie, ścieżka rowerowa Śliwice – Rosochatka i przebudowa dróg powiatowych w gminach Lubiewo i Gostycyn. Czeka nas też remont DPS-u. Zamierzamy zakupić sprzęt, który poprawi jakość pracy Zarządu Dróg Powiatowych. Będziemy kontynuować remont internatu oraz realizować dwa projekty w szkołach. Dotyczą one kursów w zakresie kształcenia ogólnego i zawodowych oraz zakupów sprzętu do LO oraz ZSLiT i ZSLiA. W ramach tego projektu zrealizowane zostaną windy w ZSLiT i nowodworku.
Są też poważne plany spółki Szpital Tucholski związane z pozyskaniem środków z KPO.
Realizuje Pan program wyborczy. Na przykład zwiększono środki dla organizacji pozarządowych. Jednak punktów w programie było więcej. Które udało się wprowadzić w życie, które są w trakcie? Może części z nich nie da się zrealizować?
Zapowiadaliśmy inwestycje w infrastrukturę drogową. To w budżecie oraz w naszych planach jest priorytetem. Chcemy wykorzystać każdą okazję, gdzie będzie można aplikować o środki zewnętrzne. Dlatego w tym roku projektujemy nowe odcinki dróg i ścieżek rowerowych. Zgodnie z zapowiedziami są to projekty uzgodnione z samorządami gminnymi. Usprawniamy obsługę interesantów w starostwie. Zapowiadaliśmy przywrócenie współpracy z samorządami, a co za tym idzie lepszy kontakt z mieszkańcami oraz reagowanie na zgłaszane problemy. To jest trudne, bo wyzwań jest bardzo dużo, ale widać tu postęp, także dzięki przychylności gmin. Cieszę się, że nasi samorządowcy też tak do tego podchodzą. 
Dziękuję za rozmowę.
 

Reklama