Reklama
Dyskusja na sesji powiatu. Co dalej z technikum leśnym i ZSLiA?
Piotr Marciniak, dyrektor Technikum Leśnego w Tucholi.
Emocjonalne wystąpienie na sesji dyrektora Technikum Leśnego w Tucholi. Piotr Marciniak mówił o tym, jak niektórzy radni oraz dyrektor sąsiedniej ZSLiA chcieli, żeby powiat przejął budynek zarządzany przez TL. Zarząd powiatu uchwałę intencyjną w sprawie przejęcia ostatecznie wycofał, ale nie obyło się bez dyskusji na sesji.
W zeszłym tygodniu Rada Powiatu Tucholskiego miała głosować uchwałę w sprawie podjęcia działań mających na celu pozyskanie siedziby dla Zespołu Szkół Licealnych i Agrotechnicznych. ZSLiA funkcjonuje pod jednym dachem z technikum leśnym, ale to ta druga szkoła zarządza obiektem.
Dwie szkoły pod jednym dachem
Już na samym początku sesji zarząd powiatu wniósł o zniesienie tej uchwały z porządku obrad. Radni się na to zgodzili. Jednak wcześniej swoje wystąpienie na obradach zgłosił dyrektor Technikum Leśnego im. Adama Loreta w Tucholi. Piotr Marciniak mówił o historii funkcjonowania pod jednym dachem dwóch szkół – technikum oraz Zespołu Szkół Licealnych i Agrotechnicznych. – W przeszłości powstał dziwny twór – ZSLiA. Jednak zarząd powiatu to dla naszej szkoły ustanowił zarząd nad budynkiem i gruntem – zaznaczał. – Obie szkoły działają pod jednym dachem. Jednak poprzednie władze powiatu się tym w ogóle nie interesowały. W 2020 mieliśmy podpisać umowę na kolejne lata, żeby ZSLiA mogło dalej funkcjonować w naszym budynku. Jednak zarząd powiatu nie chciał się ze mną spotkać. Umowa została podpisana dopiero w grudniu – dodawał.
Wyjazd do ministra
Piotr Marciniak mówił, że to technikum leśne bierze na siebie wszystkie remonty i prace w szkole. – Czy pan, panie radny Pruszak wie, gdzie są w szkole toalety? – pytał dyrektor technikum. Dlaczego akurat tego radnego? Piotr Marciniak mówił, że Andrzej Pruszak był jedną z osób, które chciały doprowadzić do tego, żeby ZSLiA miało swoje mienie. – Pan dyrektor Ireneusz Wesołowski wraz z panią posłanką pojechali do Ministerstwa Klimatu i Środowiska (organ prowadzący technikum leśne, red.). Mówili, że niby powiatowa szkoła jest uciemiężona, że musi być na swoim. Jestem jak najbardziej za, ale niech sobie zbuduje swój obiekt – mówił. – Jednak ja też byłem czujny. Zwróciłem się do dyrektora Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych. Jej dyrektor wysłał do ministra list, że próba przejęcia naszego budynku wpłynie niekorzystnie na rozwój technikum leśnego – dodawał. – Od ośmiu lat władze powiatu nie zaprosiły mnie na spotkanie. Radni też nie wykazywali zainteresowania. Macie w Tucholi markę, jaką jest nasza szkoła. Zapraszam na zwiedzanie technikum. Zobaczcie, jak działa nasza szkoła – podkreślał Piotr Marciniak.
Radny w imieniu posłanki
Andrzej Pruszak tłumaczył się, że złożył wniosek o pozyskanie siedziby dla ZSLiA, żeby wywołać dyskusję. Z kolei Eugeniusz Kłopotek zabrał głos w imieniu swojej żony, posłanki Agnieszki Kłopotek. – Byłem świadkiem rozmowy posłanki z dyrektorem Ireneuszem Wesołowskim. On poprosił o pomoc w tej sprawie. Mówił, że nie może aplikować o żadne środki, bo nie ma swoich pomieszczeń. Prosił, żeby umożliwić spotkanie w ministerstwie. Posłanka nie stanęła po żadnej ze stron. Myśleliśmy, że wy tam dobrze żyjecie, że wszystko jest między wami dogadane. Widzę teraz, że jesteśmy w zupełnie innym miejscu – zaznaczał Eugeniusz Kłopotek. Głos w dyskusji zabrał też były starosta Michał Mróz. – Nie będę wchodzi z dyrektorem Marciniakiem w dyskusję. Jednak to nie jest czas ani miejsce, żeby pouczać radnych w zakresie prowadzenia szkół powiatowych – mówił radny z opozycji.
Dyskusję skwitował starosta tucholski. – Rozumiem dyrektora Marciniaka. Czasem warto posłuchać cierpkich słów, żeby naprawić popełnione błędy. Musimy dbać o obie szkoły. To jest ważne dla Tucholi, dla naszego powiatu i dla Borów Tucholskich – podkreślił Andrzej Urbański.