Reklama

Żażył dopalacze i poszedł zabić sąsiada. Grozi mu dożywocie

Tucholska prokuratura złożyła w sądzie akt oskarżenia przeciwko Ireneuszowi G. W lipcu 2024 rok mieszkaniec gminy Tuchola odurzony dopalaczami chwycił dwa noże i zaatakował sąsiada. Śledczy nie mają wątpliwości, że zamierzał zabić ofiarę. Grozi mu dożywocie.
Legbąd, 18 lipca. Ireneusz G. poszedł do sąsiada, 79-letniego Stefana P. Po drodze zabrał z altany nóż, drugi chwycił w kuchni. Bez przyczyny zaatakował mężczyznę. Ranił poszkodowanego w głowę, szyję, ramiona i klatkę piersiową. Uderzał najpierw jednym nożem, ale złamała się rączka. Później drugim narzędziem. Tu ostrze w końcu się wygięło. Uszkodzenia noży najpewniej uratowały życie seniorowi.
Jaki był motyw działania 31-letniego mężczyzny. – Nie było takiego – mówi prokurator rejonowy Marcin Przytarski. Co skłoniło Ireneusza G. do ataku pokazały wyniki badań jego krwi. Śledczy ustalili, że napastnik zażywał wcześniej dopalacze.
Zarzuty, które zostały opisane w akcie oskarżenia, są bardzo poważne. Prokuratora zarzuca napastnikowi, że działał z zamiarem zabicia swojej ofiary. Mężczyzna został poddany obserwacji sądowo-psychiatrycznej. Specjaliści orzekli, że jest poczytalny. Od momentu zatrzymania przebywa w areszcie.
Ireneusz G to znany tucholskim śledczym mężczyzna. Był już wcześniej karany. Teraz może spędzić za kratkami od 10 lat do dożywocia. 
 

Reklama