Reklama
Czy potrzebne jest uporządkowanie ruchu w okolicy Lidla w Czersku?
Tak uważa zarząd osiedla Chojnickiego. Jego przedstawiciele złożyli wniosek o zmianę organizacji ruchu na parkingu. Co na to kierowcy?
Pod koniec stycznia przedstawiciele zarządu osiedla nr 2 w Czersku Mirosław Smorczewski i Karol Frost złożyli wniosek do zarządzających marketem Lidl o zmianę organizacji ruchu na parkingu. – Powodem tego są liczne zgłoszenia mieszkańców o nieprawidłowym parkowaniu, chaotycznym ruchu pojazdów oraz ogólnym niebezpieczeństwie dla przemieszczających się tam pieszych – informują.
Jakie zmiany?
Przedstawiciele osiedla Chojnickiego zaproponowali wykonanie tam oznakowania poziomego i pionowego z oznaczeniem kierunków ruchu oraz przejść dla pieszych. – Poprosiliśmy również o ustawienie znaków ograniczenia prędkości w celu zwiększenia bezpieczeństwa pieszych lub wprowadzenia strefy ruchu z obowiązującymi przepisami prawa ruchu drogowego – dodają. – Kierowcy często nie wiedzą kto ma pierwszeństwo. Chodzi tu szczególnie o miejsce pomiędzy Lidlem i galerią handlową oraz o wjazd na parking pomiędzy stacją benzynową i paczkomatem – mówi Mirosław Smorczewski.

Joanna Swiniarska nie ma problemów z poruszaniem się na tym parkingu.
Co na to kierowcy?
Zapytaliśmy kierowców czy na parkingu przy Lidlu przydałoby się uporządkować ruch. – Osobiście nie mam żadnych problemów z tutejszym parkingiem. Pomimo, że nie mieszkam w Czersku, to znam to miasto bardzo dobrze. Jestem tu codziennie. Nie mam na co narzekać. Jeżeli kierowca zna zasady ruchu, to będzie wiedział jak się zachować – mówi Joanna Swiniarska. – Może i nie jestem z Czerska, ponieważ mieszkam w Czarnej Wodzie, natomiast często przyjeżdżam do Lidla na zakupy. Osobiście nie zauważyłam dużego problemu w funkcjonowaniu parkingu przy tym sklepie. Zdarzają się wyjątki, za które odpowiadają po prostu niekompetentni kierowcy. Myślę, że nowe oznakowanie wprowadziłoby więcej kłopotów – zaznacza Agnieszka Szulc. Pani Paulina mówi, że wprowadzenie nowych oznaczeń za dużo nie zmieni. – Nie sądzę, że jest ono szczególnie potrzebne. Jeżeli ktoś wie, jak się zachować prawidłowo na drodze, to nie będzie miał problemów. Niestety dużo osób jeździ na pamięć, więc nowe oznakowania mogłyby tylko bardziej zaszkodzić – dodaje. Pani Teresa z gminy Czersk jest za wprowadzeniem oznakowania. – Na ten moment jest masakra. Wiele razy były sytuacje niebezpieczne, ponieważ kierowcy nie dostosowali się do odpowiednich zasad. Często sami nie wiedzą kto ma pierwszeństwo przy wyjeździe – mówi.
