Reklama

Tu pacjentki czują się jak w domu. Kolejne wyróżnienie dla tucholskiej porodówki

Kolejny kwartał z rzędu Szpital Tucholski znalazł się w pierwszej dziesiątce w Polsce w rankingu Fundacji „Rodzić po ludzku”. Placówka i jej oddział położniczy w rocznym podsumowaniu także jest w top 10. Dlaczego pacjentki chcą rodzić w Tucholi i tak bardzo chwalą tutejszą placówkę? – Mamy świetny zespół, w którym panuje doskonała atmosfera. To przekłada się na dobre warunki pracy i pobytu w naszym oddziale – mówi położna oddziałowa Katarzyna Kuźniacka.
Katarzyna: „Bardzo dziękujemy za wspaniałą opiekę przez cały pobyt w szpitalu. Ciężki, ale najcudowniejszy czas w naszym życiu.”
Monika: „Zdecydowanie najlepsze położne, wszystkie razem i każda z osobna. Spędziłam tam trochę czasu i czułam się bardzo zaopiekowana, pod lepszą opiekę trafić nie mogłam. Jeszcze raz dziękuję za okazane serce mi i mojemu synkowi.”
Natalia: „Jeszcze raz bardzo dziękujemy za wsparcie i opiekę! Jesteście wspaniałe!”
Ewelina: „Przemiły czas na Waszym oddziale, warunki najlepsze z możliwych! Dziękuję wszystkim wspaniałym położnym i lekarzom.”
Podobnych cytatów moglibyśmy przytoczyć setki. 
Znajdziecie je na Facebooku, profil: Rodzę w Szpitalu Tucholskim. Tam też można przeczytać historie kobiet i ich porodów oraz zobaczyć bardzo intymne, a zarazem wzruszające zdjęcia. Skąd biorą się te pozytywne opinie o Szpitalu Tucholskim i jego Oddziale Położniczym? 
Jak w domu
Już po przekroczeniu drzwi na pierwszym piętrze placówki widać, że nie jest to typowy szpitalny oddział. Ciepłe kolory na ścianach, dekoracje wykonane przez załogę, przyjemny zapach i kojąca cisza. Wszystko jest na swoim miejscu. Nawet ścianka z serduszkami i balonami z okazji walentynek. – Staramy się, żeby warunki były tu jak w domu – mówi położna oddziałowa Katarzyna Kuźniacka. Sale są wyposażone tak, żeby pacjentkom niczego nie brakowało. Także ich partnerom. – Kiedyś zadzwonił do nas mężczyzna z pytaniem czy może na oddział przynieść własną pościel, żeby zostać z partnerką. Nie musiał. Łóżka dla osób towarzyszących u nas są, pościel też zapewniamy – uśmiecha się położna.
W 2023 roku oddział przeszedł modernizację. – Wyremontowaliśmy między innymi sale porodowe – mówi Anna Nieżórawska, dyrektor ds. organizacji w Szpitalu Tucholskim. Porodówka jest systematycznie doposażana. 

Anna NIeżórawska i Katarzyna Kuźniacka
Dyrektor ds. spraw organizacyjnych Anna Nieżórawska i położna oddziałowa Katarzyna Kuźniacka.

Porodówka
Sale, w których są pacjentki, nie przypominają tych typowych szpitalnych pomieszczeń. Tak samo jest na porodówce. Podświetlany sufit z niebem i chmurami, stonowane kolory na ścianach oraz głośniki. Każda pacjentka może dostarczyć na nośniku lub wykorzystując bluetooth, swoją ulubioną muzykę, która, dzięki położnym, będzie we właściwym momencie rozbrzmiewać w sali. 
– Nasze pacjentki są zaopiekowane od początku, od uczestnictwa w szkole rodzenia, do porodu i pobytu w szpitalu zaraz po nim. Każda pacjentka ma przygotowany i wypełniony plan porodu. Jest świadoma i wyedukowana między innymi we wcześniej wspomnianej szkole rodzenia – podkreśla Katarzyna Kuźniacka.
– Do każdej rodzącej pacjentki podchodzimy indywidualnie, bez znaczenia czy pojawi się w dzień, czy w nocy. Kiedy położna przyjmuje pacjentkę, to zajmuje się tylko nią przez cały swój dyżur, który trwa 12 godzin – dodaje oddziałowa położna. 
Co ważne, rodzące mogą liczyć na bezpłatne znieczulenie zewnątrzoponowe. 
To, że warunki do rodzenia tutaj są bardzo dobre, wiadomo już nie tylko w okolicy. – Mieliśmy już pacjentki z Krakowa, Gdańska czy innych miejsc w Polsce – zaznacza Katarzyna Kuźniacka.

Szpital Tucholski
Na oddziale pracuje zgrany zespół.

Atmosfera
Jak podkreśla położna, najważniejszy jest zespół. – Można mieć złoty dom, ale jeśli nie będzie w nim dobrej atmosfery, to nic nam po nim – zaznacza. Na oddziale pracuje 25 położnych i pielęgniarek. To ekipa, w której każda może polegać na koleżance. – Pomagamy sobie wzajemnie. Nasz zespół jest fantastyczny i profesjonalny. To nie są przypadkowi ludzie – podkreśla. – Nasze relacje budujemy przede wszystkim na zaufaniu – dodaje. Warto też podkreślić, że położne i pielęgniarki pracujące na oddziale przez cały czas podnoszą swoje kwalifikacje. Uczestniczą w szkoleniach i kursach specjalistycznych i dedykowanych. 
– Niezwykle istotnym dla naszego oddziału i jakości pracy oraz sukcesu jest niezaprzeczalny fakt, iż ten zespół, oprócz położnych, tworzą Lekarze. Zawsze my, ale przed wszystkim pacjentki, mogą liczyć na fachowe wsparcie i pomoc. Dzięki takiej współpracy, wszyscy mogą czuć się bezpiecznie – podkreśla Katarzyna Kuźniacka.

Szpital Tucholski, oddział położniczy
Z okazji walentynek pracownice oddziału przygotowały specjalną dekorację.

Oczko w głowie
Nie bez znaczenia jest też to, że prezes spółki i zarazem dyrektor ds. medycznych Jarosław Katulski jest ginekologiem. Pracujące na oddziale przyznają, że oddział położniczy i sala porodowa są jego oczkiem w głowie. 


Pomimo znaczącego spadku liczby urodzeń w Polsce, w 2024 roku w Szpitalu Tucholskim urodziło się 681 dzieci. To o 15 procent więcej niż w 2023 roku.
W styczniu tego roku urodziły się już 63 noworodki. Były już lata, przed narastającym niżem demograficznym, kiedy oddział notował ponad 800 narodzin rocznie. 
 

Reklama