Reklama
Po pożarze w Cekcynku ruszyła zbiórka na rzecz pogorzelców
– W jednym momencie zmieniło się całe nasze życie – mówią podczas prac porządkowych pogorzelcy z Cekcynka. W nocnym pożarze spłonęła kotłownia dostarczająca ciepło do dwóch rodzin i zniszczone zostało mieszkanie Karola Hipplera. W internecie ruszyła zbiórka.
Do pożaru doszło w nocy z soboty na niedzielę, z 15 na 16 lutego. Mieszkańcy posesji w Cekcynku usłyszeli huk. – Okazało się, że to był wybuch w kotłowni – mówi Alina Kołodziejska. Pomieszczenie stanęło w płomieniach. – Z bratem od razu zaczęliśmy lać wodę – relacjonuje Artur Hippler. Na miejsce przyjechali też strażacy.
Duże zniszczenia
Pożar udało się ugasić, ale dom i kotłownia zostały kompletnie zniszczone. Stary, gliniany budynek nie nadaje się do zamieszkania. Pożar zniszczył dach. – Eternit strzelał wszędzie – mówią Hipplerowie. Czego nie strawił pożar, zniszczyła woda.
Na szczęście strażakom udało się uratować mieszkanie Artura i Anety Hipplerów, które przylega do kotłowni z drugiej strony. Rodzina przygarnęła do siebie brata, który stracił swój dom. Jednak warunki do mieszkania są bardzo ciężkie. Państwo Aneta i Artur mieszkają w dwudziestometrowym pokoju wraz z dwójką dzieci w wieku 6 i 9 lat. Teraz funkcjonuje tu pięć osób. Dodatkowo nie działa ogrzewanie centralne, bo po pożarze w kotłowni piec jest wyłączony z użytkowania.
Zbiórka na odbudowę
Na posesji w Cekcynku trwają prace porządkowe. Dwóm braciom pomaga siostra Alina Kołodziejska z mężem Wojciechem. Wcześniej pomagali też sąsiedzi i dalsza rodzina. Jednak bez wsparcia finansowego mieszkańcom Cekcynka nie uda się odbudować kotłowni i domu. Budynki niestety nie były ubezpieczone.
W internecie rozpoczęła się zbiórka pieniędzy. Hipplerowie zbierają na odbudowę kotłowni oraz domu dla pana Karola. – Chcielibyśmy postawić tu mały budynek, taki, który wykonuje się na zgłoszenie. Bratu wystarczy pokój z kuchnią i łazienką – mówi Artur Hippler.
LINK DO ZBIÓRKI