Reklama
Dzięki pasjonatom eksploracji i historii w Śliwicach powstaje izba pamięci
Dzięki grupie pasjonatów z Międzywojewódzkiego Stowarzyszenia Detektorystyczno-Eksploracyjnego UNIA w budynku przy dworcu PKP w Śliwicach powstanie izba pamięci. Członkowie stowarzyszenia wszystkie prace wykonują sami. Można ich wesprzeć wpłacając na internetową zbiórkę.
Międzywojewódzkie Stowarzyszenie Detektorystyczno-Eksploracyjne UNIA to grupa pasjonatów, która odkrywa historię regionu. Także ziemi śliwickiej. Jego członkowie nie tylko zbierają i badają stare dokumenty czy przedmioty. Zajmują się też poszukiwaniami zabytków schowanych w ziemi. Niedawno pisaliśmy o odnalezieniu przez nich monet zakonnych i z czasów Jagiellonów.

Izba pamięci
Teraz członkowie stowarzyszenia moją kolejny cel. To utworzenie w Śliwicach izby pamięci. Znajdować się ona będzie w budynku przy dworcu PKP. – Kiedyś była tu kuźnia. Później obiekty magazynowe PKP. Ostatnio część budynku nie miała żadnej funkcji. Porozumieliśmy się z urzędem gminy i będziemy dzierżawić te pomieszczenia – mówi Maciej Malewicz, który w kolejną sobotę wraz z Kamilem Witkowskim kontynuowali prace remontowe. Roboty jest dużo. Wszystko trzeba tu wykonać praktycznie od nowa. Członkowie stowarzyszenia remontują wnętrze, odnawiają stolarkę okienną i drzwiową, niebawem zabiorą się za kominy. Marzy im się też wymiana dachu.
Co tu będzie?
Członkowie stowarzyszenia mówią, że w izbie pamięci mają znaleźć się przedmioty związane z historią regionu. Szczególnie ziemi śliwickiej. – Będą to pamiątki regionalne, także militarne. Na przykład mapa z 1680 roku. Jest ona bardzo dokładna. Są na niej miejscowości, których teraz już nie ma. Na przykład wieś Grzybno, która była pomiędzy przejazdem kolejowym a Wielkim Gacnem – mówi Maciej Malewicz. Pasjonaci mają też sporo historycznych wycinków z gazet czy zapisków mieszkańców regionu. Między innymi notatki księdza Stanisława Sychowskiego sprzed I wojny światowej. – Mamy jego zdjęcia z młodości czy listy do rodzin, które pisali mieszkańcy naszego regionu, kiedy przebywali na robotach w Prusach – podkreśla Maciej Malewicz. W izbie znajdą się też między innymi dokumenty dotyczące Zwierzyńca z XIX wieku zapisane w Gotyku. – Mamy także na przykład psie numerki, które kiedyś były obowiązkowe – dodaje odkrywca.

Janusz Nadarzyński przyniósł mapę z przełomu XIX i XX wieku.
Pierwsza darowizna
Pasjonaci zachęcają wszystkich, którzy posiadają cenne historycznie przedmioty, żeby przekazali je do izby. Pierwszą taką osobą jest mieszkający w sąsiedztwie Janusz Nadarzyński. Śliwiczanin przyszedł na dworzec akurat wtedy, kiedy rozmawialiśmy z członkami stowarzyszenia. Przyniósł mapę z początku XX wieku. To mapa powiatu świeckiego obejmująca także tereny Śliwic i okolic.
Członkowie stowarzyszenia mają nadzieję, że izbę będą odwiedzać nie tylko mieszkańcy regionu, ale też wycieczki ze szkół.
Jednak najpierw trzeba wszystko urządzić. Pasjonaci na razie wykonują wszystko własnymi rękami i za własne środki. Można jednak ich wesprzeć kupując kawkę.