Reklama

Dlaczego w gminie Czersk nie działają już czujniki jakości powietrza?

Burmistrz Czerska podjął decyzję o wyłączeniu czujników, które mierzą jakość powietrza w gminie. Daniel Szpręga o swojej decyzji nie poinformował ani radnych, ani mieszkańców, na których domach te czujniki były zamontowane. To wytknęli mu radni podczas sesji.
Na wtorkowej sesji rady miejskiej jednym z punktów była dyskusja na temat stanu powietrza w gminie Czersk. O jego jakości mówiła kierownik Wydziału Ochrony Środowiska Izabela Knapik. Podawała dane z czujników, które są rozmieszczone na terenie gminy. Z zapisów wynika, że jakość powietrza w gminie Czersk jest dobra. Bardzo rzadko zdarzało się, żeby urządzenia wskazywały powietrze gorsze niż umiarkowane.
Nie działają czujniki
Okazuje się jednak, że za rok już takich danych radni nie otrzymają. – Czujniki przestały działać. Chciałbym się dowiedzieć dlaczego? – pytał radny Krzysztof Przytarski, na którego domu także takie urządzenie jest zamontowane. Burmistrz Czerska tłumaczył, że czujniki obsługuje prywatna firma, która co roku za ich obsługę pobiera abonament (13 tys. zł). – Sprawdziłem. W wielu miastach nie ma takich urządzeń. Nie ma w Chojnicach, Człuchowie, Śliwicach – wymieniał Daniel Szpręga. – Mieszkańcy za darmo umożliwiali montaż tych urządzeń na swoich posesjach. Płacili za prąd. Teraz nawet nie przekazano im informacji o tym, że czujniki nie działają – dodawał Krzysztof Przytarski.
Kamuflowanie wyników
Daniel Szpręga tłumaczył, że czujniki nie zdają egzaminu. – Wystarczy spojrzeć, jaki dym wydobywa się z kominów niektórych budynków – mówił. – Urządzenia pokazują, że stan powietrza jest dobry, a tak wcale nie jest. Nie ma sensu, żeby kamuflować dane – zaznaczała Justyna Kozłowska. – Skoro nie będzie czujników, to co w zamian? Chcielibyśmy porównywać dane rok do roku. Czy jest lepiej czy gorzej – mówiła Elwira Bieszke-Binnebesel.
 

Reklama