Reklama

Troska o dom kultury czy polityczne grillowanie tematu?

Mimo opinii biegłego radny Zenon Konefka (z lewej) nadal uważa, że czerski dom kultury jest w złym stanie.

Na sesji czerskiej Rady Miejskiej radni znów spierali się o dom kultury. Ci z klubu burmistrza My Mieszkańcy, mimo opinii rzeczoznawcy, wciąż twierdzą, że budynek jest w złym stanie. Przedstawiciele klubu Dla Naszej Gminy uważają, że temat należy zakończyć. Jakie argumenty mają obie strony?
Piotr Kosobucki pytał o ekspertyzę biegłego związaną z domem kultury. Przypomnijmy, że specjalista uznał, że obiekt mógł zostać zbudowany na starych fundamentach i że nie ma żadnego zagrożenia dla jego konstrukcji. Wytknął jedynie złą izolację ścian w piwnicy. – Czy to jest ostateczna ekspertyza, kto za nią zapłaci i w końcu czy budynek jest bezpieczny? – dociekał radny. 
Budynek jest bezpieczny?
Burmistrz Daniel Szpręga przytoczył konkluzję z ekspertyzy biegłego. – Budynek na tę chwilę jest bezpieczny. O osiadaniu nie będę mówił, bo mamy repery (zamontowane w ścianach urządzenia sprawdzające czy budynek osiada, red.) i będziemy je sprawdzali za pomocą geodetów – mówił. – Trzeba przeprowadzić prace w piwnicy. Ile będą one kosztowały? Na razie nie wiem. Inwestycja została zakończona i teraz trzeba to naprawiać. To tak, jak w przedszkolu w Łęgu – dodawał. – Z tego, co czytałem z tej ekspertyzy wychodzi na to, że dom kultury nie jest w dobrym stanie. W innym przypadku nie trzeba by było montować reperów – do dyskusji włączył się Zenon Konefka, który od wielu miesięcy krytykuje decyzję poprzednich władz związaną z przebudową domu kultury. Zarzucał też biegłemu, że nie wypracował własnej opinii na temat fundamentów. – One były gotowe na budynek drewniany, nie murowany – dodawał.

Piotr Kosobucki i Bogumiła Ropińska
Głos w dyskusji zabierali Bogumiła Ropińska (z prawej) i Piotr Kosobucki.

Polityczne grillowanie 
Ekspertyza biegłego kosztowała gminę 8 tys. zł. – Pan radny Konefka właśnie przekonał mnie, że to były pieniądze wyrzucone w błoto, bo on ma własną ekspertyzę – mówił Krzysztof Przytarski. – Pan Konefka dalej stosuje retorykę „na chłopski rozum” i kwestionuje zapisy rzeczoznawcy. Chciałam więc zapytać burmistrza czy w planie jest zatrudnienie dodatkowego rzeczoznawcy? Jak długo ten temat będzie grillowany politycznie, bo tak to teraz odbieram? – pytała radna Bogumiła Ropińska. – Repery są i nikt ich nie usunie. Będziemy je sprawdzać. Jak nic się nie będzie działo to dobrze – mówił burmistrz Daniel Szpręga. – Miałem nadzieję, że opowieść panów Konefki i Szpręgi o tym, ze dom kultury jest bliski zawalenia, zakończy się wraz z tą ekspertyzą – mówił przewodniczący rady Przemysław Biesek-Talewski. – Wilgoć i woda w piwnicy to jest rzecz normalna w ponad stuletnich budynkach. Wcześniej użytkownicy budynku tego nie zgłaszali. Trzeba by zapytać dlaczego. Wystarczy wentylować piwnicę – dodawał. – Wydaje mi się, że temat będzie ciągle kontynuowany – skwitował Przemysław Biesek-Talewski.

 

Reklama