Reklama
Filia wydziału komunikacji. Czy jest w Czersku potrzebna?
Wiceburmistrz Czerska Małgorzata Wojciechowska wcześniej była naczelnikiem wydziału komunikacji w starostwie w Starogardzie Gdańskim. Teraz jest odpowiedzialna za tworzenie filii chojnickiego wydziału w Czersku.
O tym dyskutowali na sesji czerscy radni. Władze gminy przekonywały, że możliwość załatwiania spraw komunikacyjnych na miejscu to duże ułatwienie dla mieszkańców. Radni z klubu Dla Naszej Gminy uważają, że koszty tej inicjatywy są duże, a będzie ona skierowana do małej liczby mieszkańców.
Już niebawem w budynku za urzędem miejskim, w miejscu Centrum Informacji Turystycznej, powstanie filia wydziału komunikacji ze starostwa powiatowego. – Porozumienie w tej sprawie pomiędzy naszymi samorządami zostanie opracowane do końca marca. Na kwietniowej sesji przestawimy je radnym – mówiła wiceburmistrz Małgorzata Wojciechowska. Koszty utworzenia i utrzymania punktu mają ponieść solidarnie gmina i powiat. Czerski samorząd musi przenieść CIT do budynku przy dworcu i zmieścić go razem z biblioteką na jednej kondygnacji. Ma też dostosować pomieszczenie dla nowej instytucji. Gmina będzie dokładała do wynagrodzenia pracownika 80 tys. zł rocznie. Jednak radni wyliczali, że cały koszt może sięgnąć 100 tys. zł.
Czy były konsultacje?
Na sesji radna Elwira Bieszke-Binnebesel pytała burmistrza dlaczego gmina i powiat zdecydowały się na utworzenie filii. – Mówi pan o konsultacjach z mieszkańcami. Ile osób wypowiedziało się w tej sprawie? – dociekała. Daniel Szpręga konkretów nie podał. Przekonywał, że potrzeba wyszła z rozmów z mieszkańcami i że w gminie Czersk od wielu lat mówiło się o utworzeniu filii. Radni dociekali też o techniczne sprawy. Na przykład co z opłatami? Gdzie mieszkańcy będą mogli zapłacić za usługę? I czy urząd pomyślał o poczekalni dla petentów. – Jest ona przewidziana – mówiła wiceburmistrz. – Będzie można płacić na miejscu w punkcie lub w kasie urzędu – dodawała Małgorzata Wojciechowska.
Czy jest potrzeba?
W gminie Czersk działają dwie lub trzy firmy zajmujące się pośrednictwem w rejestracji pojazdów. Załatwiają za swoich klientów wszystkie formalności. Radni z klubu Dla Naszej Gminy uważają, że samorząd zabierze im możliwość zarobkowania. – Myślę, że te firmy będą także klientami naszej filii i dalej będą przez mieszkańców wykorzystywane – tłumaczyła Małgorzata Wojciechowska.
Maciej Deja zastanawiał się czy jest w ogóle sens tworzenia filii w Czersku. – Często przy rejestracji auta trzeba pojechać też do skarbówki czy urzędu celnego, a to i tak wiąże się z wyjazdem do Chojnic – mówił. Pytał też o analizę. Czy powiat i gmina sprawdzały ile osób z gminy Czersk może skorzystać z usług filii? Takich danych nie przekazano. – Myślę, że rocznie z tego punktu skorzysta kilkadziesiąt osób, a my na jego utrzymanie będziemy przeznaczali 100 tys. zł. uważam, że będą to niepotrzebnie wydawane pieniądze – skwitował Maciej Deja. Burmistrz Daniel Szpręga przekonywał, że utworzenie punktu będzie korzystne dla mieszkańców.