Reklama
Nowe ustalenia w sprawie afery w ZSLiA. Służbowy komputer nauczyciela
Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy potwierdza, że film pokazujący dwoje nauczycieli w niedwuznacznej sytuacji, który wyciekł do sieci, miał mieć na służbowym komputerze zawieszony niedawno nauczyciel. Wizytatorzy z Bydgoszczy cały czas wyjaśniają to, co wydarzyło się w Zespole Szkół Licealnych i Agrotechnicznych.
– Mogę potwierdzić, że do kuratorium wpłynęło zawiadomienie o tym zdarzeniu. Wszczęto postępowanie dyscyplinarne – mówi rzeczniczka prasowa Kuratorium Oświaty w Bydgoszczy Ewa Podgórska. Dodaje, że fakt, że dwoje nauczycieli odbyło intymne zbliżenie w pomieszczeniu technicznym w szkole, jest potwierdzony. – Postępowanie może trwać trzy miesiące, jednak myślę, że sprawa jest na tyle oczywista, że okres ten będzie krótszy – dodaje Ewa Podgórska.
Wizytatorzy w szkole
Po wybuchu afery w tucholskiej szkole, do ZSLiA przyjechali wizytatorzy z kuratorium. Ich zadaniem było wyjaśnienie sprawy oraz wsparcie dla uczniów i pozostałych nauczycieli. – Fakt, że do incydentu na terenie szkoły doszło, jest oczywisty, ponieważ sami zainteresowani się do tego przyznali – informuje rzeczniczka prasowa. – Rozmawialiśmy też z nauczycielami. Przekonywaliśmy ich, że muszą na lekcjach prowadzić dialog z uczniami. Nie można udawać, że nic się nie stało. Trzeba potwierdzić ten fakt i o nim rozmawiać – dodaje Ewa Podgórska. Wizytatorzy instruowali też młodzież, żeby nie udostępniać nagrań i zdjęć w internecie.
Służbowy komputer
Rzeczniczka mówi też o tym, że dyrektor otrzymał wytyczne, żeby sprawdzić systemy informatyczne w szkole. – Nagranie znajdowało się na szkolnym komputerze nauczyciela. To nie powinno mieć miejsca – zaznacza Ewa Podgórska. Jej zdaniem tym wątkiem powinna zająć się policja. – W tym przypadku nie ma co uciekać od odpowiedzialności. Moim zdaniem dyrektor ma obowiązek powiadomić o tym organy ścigania – podkreśla.
– Samo posiadanie treści pornograficznych, bez osób małoletnich, nie jest przestępstwem – mówi oficer prasowy tucholskiej policji Łukasz Tomaszewski. Policja prowadzi postepowanie w sprawie rozpowszechniania wizerunku bez zgody zainteresowanej osoby. – Zabezpieczyliśmy nośniki i komputery ze szkoły. Trwa postępowanie. Jeśli okaże się, że są tam treści, które będą dla nas nowe i w świetle prawa zabronione, to wyłączymy ten wątek z postępowania, które prowadzimy i podejmiemy inne – dodaje Łukasz Tomaszewski.