Reklama
Śmieciowy problem w centrum Cekcyna. Mieszkańcy boją się gryzoni i robactwa
Gmina Cekcyn i powiat tucholski mają duży problem ze składowiskiem odpadów w centrum miejscowości. Ich właściciel nie zamierza usuwać śmieci, a urząd szacuje, że ich wywózka może kosztować nawet kilkaset tysięcy złotych. Z kolei mieszkańcy mówią, że zaśmiecona działka stała się siedliskiem gryzoni i robactwa. Boją się, że przy wywózce rozejdą się one po okolicy.
Samo centrum Cekcyna, przy wiejskich schodach jest podłużna działka. Obok szkoła, domki jednorodzinne i remiza OSP. Od dwóch lat najemca nieruchomości zwozi tu odpady wielkogabarytowe. Okazuje się, że to poważny problem dla lokalnych samorządów i mieszkańców Cekcyna.
Gmina na nie, powiat się zgodził
W 2023 roku jeden z przedsiębiorców wydzierżawił działkę przy ulicy Ogrodowej w Cekcynie. – Wystąpił do powiatu tucholskiego o zgodę na zwożenie tu odpadów wielkogabarytowych, ich demontaż i wywózkę – mówi wójt gminy Cekcyn Jacek Brygman. Gmina ten wniosek opiniowała negatywnie. – Przecież to centrum Cekcyna. Do działki prowadzi ślepa droga. Obok jest szkoła i są domy jednorodzinne – podkreśla wójt. Mimo to poprzedni starosta Michał Mróz wydał zgodę na składowanie i demontaż odpadów w tym miejscu.
Działalność niezgodna z decyzją
Urzędnicy z gminy Cekcyn uważnie obserwowali działalność przy ulicy Ogrodowej. Na działce przybywało śmieci. To przeważnie stare kanapy, fotele, pianki czy materace. Powstała obawa, że na nieruchomości może dojść do zaprószenia ognia. – Stwierdziliśmy, że działalność odbywa się niezgodnie z wydanym pozwoleniem – mówi Jacek Brygman. Gmina zawiadomiła Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Na działce przy Ogrodowej odbyło się kilka kontroli. Zakończyły się one cofnięciem decyzji na zwożenie i demontaż odpadów. Właściciel śmieci został zobowiązany do ich usunięcia.
Duże koszty
Okazuje się, że najemca nieruchomości nie zamierza wywiązać się z tego obowiązku. W związku z tym gmina Cekcyn nałożyła na niego już trzy kary. Każda w wysokości 10 tys. zł. Nie zostały one zapłacone, więc samorząd będzie dochodził swoich roszczeń. Karę na przedsiębiorcę nałożył też powiat tucholski. Jednak ona nie jest jeszcze prawomocna.
Jednak odpady z centrum wsi muszą zniknąć. Ich wywózką zajmą się wspólnie gmina Cekcyn i powiat tucholski. – Współpracujemy w tej sprawie z wójtem. Czeka nas usunięcie zastępcze – mówi starosta Andrzej Urbański. Jego koszty pokryją samorządy. Na razie nie wiadomo, jakiej wysokości będą to wydatki. Wójt szacuje je nawet na poziomie kilkuset tysięcy złotych. – Poniesiemy wydatki, ale będziemy dochodzić roszczenia od sprawcy – dodaje Andrzej Urbański.
Zagrożenie dla mieszkańców
Wójt Jacek Brygman przyznaje, że śmieci na działce stwarzają zagrożenie pożarowe. Jednak mieszkańcy obawiają się jeszcze jednego. Jak usłyszeliśmy na Ogrodowej, na działce jest sporo kotów. Są jednak też gryzonie i robactwo. – Najbardziej obawiamy się tego, że kiedy to wszystko zostanie ruszone i wywożone, to wszystkie te zwierzęta i owady rozejdą się po Cekcynie – martwi się sołtys Teresa Barwik.