Reklama
Daniel Szpręga bez absolutorium i wotum zaufania
Rada miejska nie udzieliła burmistrzowi Czerska ani wotum zaufania ani absolutorium za rok 2024. Takiej sytuacji jeszcze w historii czerskiego samorządu nie było. Głosowanie poprzedziła dyskusja.
W poniedziałek, 30 czerwca, a więc w ostatnim możliwym terminie, Rada Miejska w Czersku decydowała o udzieleniu burmistrzowi wotum zaufania i absolutorium. Radni dyskutowali też o raporcie o stanie gminy.
Dyskusja
Dyskusję rozpoczął Daniel Szpręga. – Apeluję o współpracę. Polityczne różnice są naturalne, ale nie powinny one być ważniejsze niż potrzeby naszych mieszkańców – mówił burmistrz Czerska. Jednak radni z klubu Dla Naszej Gminy mieli wiele zastrzeżeń do pracy burmistrza. – Zarzucam panu brak skuteczności w pozyskiwaniu środków zewnętrznych. Nie otrzymaliśmy pieniędzy z KPO na termomodernizację szkół, przez zaniedbanie w pierwszym terminie nie otrzymaliśmy środków na projekt mobilność (modernizacja dworca PKP, budowa parkingów i dróg w okolicy, red.), nie ma pieniędzy na żadną z pięciu dróg zgłoszonych do Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg – mówiła Bogumiła Ropińska. – Mam pretensje o nachalną propagandę i kłamstwa na stronie internetowej gminy – dodawała. – Nie poprę wotum zaufania. Między innymi dlatego, że do naszego SP ZOZ nie zatrudniono żadnych lekarzy, a to pan obiecywał w kampanii wyborczej – podkreślał Krzysztof Przytarski. Zofia Łącka skarżyła się na hejterskie komentarze na profilu na Facebooku gminy Czersk. Jeden z nich został polubiony przez oficjalny profil gminy Czersk. – Ktoś wstawił tam serduszko – mówiła radna.
Co z kasą na szkołę w Rytlu?
Do dyskusji włączył się Zbigniew Bieliński. Wracał jeszcze do czasów, kiedy burmistrzem Czerska była Jolanta Fierek. Zarzucał, że w kadencji Przemysława Bieska-Talewskiego nie pozyskano pieniędzy na rozbudowę szkoły w Rytlu. – Środki na tę inwestycję pozyskała gmina w poprzedniej kadencji. Pan po prostu kłamie – prostowała Bogumiła Ropińska. – Pozyskaliśmy pięć milionów złotych na rozbudowę szkoły w Rytlu – dodawał Przemysław Biesek-Talewski.
Przewodniczący rady też skomentował rok pracy burmistrza Czerska. – Zlikwidowano największe imprezy w gminie: Borowiacką Dychę, Święto Pstrąga, Młyńskie Koła – wyliczał. – Burmistrz też zrezygnował z rady gospodarczej – dodawał. – Zdecydowana większość inwestycji w 2024 i 2025 roku i pewnie w kolejnych latach wynika z pozyskanych środków w poprzedniej kadencji oraz podpisanych przez nas porozumień – zaznaczał.
Głosowanie
Do wypowiedzi radnych ustosunkował się Daniel Szpręga. Burmistrz mówił, że będzie dalej realizował swoją politykę. – Chcę działać uczciwie i oszczędnie dla naszych mieszkańców – mówił.
Ostatecznie nie przekonał radnych. W głosowaniu nad wotum zaufania za jego udzieleniem byli radni z Klubu My Mieszkańcy (7 radnych), wstrzymało się siedmioro radnych z Dla Naszej Gminy, Bogumiła Roopińska, Maciej Deja, Przemysław Biesek-Talewski, Piotr Kosobucki i Krzysztof Przytarski byli przeciw. Rada nie udzieliła burmistrzowi wotum zaufania. Do tego potrzeba bezwzględnej większości głosów. – Przyjmuję tę decyzję. Ona była przewidywalna. Arytmetyka tej sali jest ważniejsza niż fakty – komentował Daniel Szpręga.
Inaczej radni głosowali przy przyjęciu zatwierdzenia sprawozdania z wykonania budżetu. Tu 16 osób było za, trzy się wstrzymały.
Burmistrz Czerska nie otrzymał też absolutorium z tytułu wykonania budżetu. Za udzieleniem byli radni z klubu My Mieszkańcy i Lidia Kroplewska i Elwira Bieszke-Binnebesel z Dla Naszej Gminy. Od głosu wstrzymała się większość tego drugiego klubu. Przeciwko byli Bogumiła Ropińska i Piotr Kosobucki. Tu znów zabrakło bezwzględnej większości głosów.