Reklama
Trzy pożary w jednym miejscu. Czy doszło do podpalenia?
Zdjęcie poglądowe. KP PSP w Chojnicach
Najpierw strażacy zostali powiadomieni o małym pożarze lasu przy ulicy Porzeczkowej w Czersku. Następnego dnia znów jechali w to samo miejsce. W poniedziałek 30 czerwca paliło się siano w stodole przy tej samej ulicy. To już trzecie zdarzenie w tym samym miejscu w krótkim odstępie czasu. Czy mogło dochodzić tam do podpaleń?
Pierwszy pożar miał miejsce 18 czerwca. Następny dzień później. W tym przypadku zgłaszający informowali, że w lasku na osiedlu Tucholskim w Czersku widzieli dwóch chłopców.
Jednak najgroźniejszy pożar wybuchł w poniedziałek 30 czerwca. W stodole przy ulicy Porzeczkowej paliły się baloty z sianem. Zagrożone były konie, które znajdowały się w pomieszczeniu sąsiadującym ze stodołą.
Sekwencja zdarzeń oraz sam pożar w stodole budzą wiele podejrzeń. Właściciel nie chce tego komentować. Mówi, że wszystko opowiedział policji.
We wtorek 1 lipca na Porzeczkową przyjechał biegły. Ma on ustalić, co było przyczyną powstania pożaru. – Czekamy na opinię biegłego. Od niej zależą dalsze czynności – mówi oficer prasowa chojnickiej policji Magdalena Zblewska.