Reklama

Zabarykadował się w sklepie, miał nóż i rzucał butelkami (FOTO, WIDEO)

Najpierw doszło do szarpaniny z właścicielem sklepu. Później napastnik wyciągnął nóż i sterroryzował obsługę. Po kilkunastu minutach zatrzymali go policjanci. Jeden z nich został ranny. 
– Dziś przed południem (25.07), policjanci z Czerska otrzymali zgłoszenie o agresywnym mężczyźnie, który wszedł do jednego ze sklepów, zaczął rzucać przedmiotami i miał przy sobie nóż. Dwie kobiety znajdujące się w lokalu zdołały uciec, a mężczyzna zabarykadował się w środku – informuje oficer prasowa chojnickiej policji Magdalena Zblewska. Jak udało nam się ustalić, mężczyzna wszedł do sklepu przy ulicy Starogardzkiej. Właściciel odmówił obsłużenia go. Wtedy doszło do awantury. 37-latek najpierw wdał się w bójkę z właścicielem, później wyciągnął nóż. Zaczął rzucać butelkami z piwem. Był bardzo pobudzony. Dwie pracujące tam kobiety uciekły z budynku przez małe okienko w toalecie. Sprawca zabarykadował się w środku. Rzucał butelkami aż na drogę 22. Na zewnątrz wyleciały też skrzynki z piwem. 
Na miejsce przyjechało kilka radiowozów policyjnych, karetka i strażacy z OSP w Czersku. – Dzięki zdecydowanej i profesjonalnej reakcji funkcjonariuszy z Czerska, którzy podjęli negocjacje, a następnie  obezwładnili napastnika, sytuacja została  opanowana – relacjonuje Magdalena Zblewska. W sklepie policjanci użyli środków przymusu bezpośredniego. Mężczyzna był cały czas bardzo agresywny. Jeden z funkcjonariuszy został ranny w rękę. Policjanci wyprowadzili agresora na zewnątrz. Został przebadany przez załogę pogotowia. 
– 37-letni mężczyzna pochodzi z powiatu kościerskiego. Został zatrzymany i przewieziony do jednostki policji – dodaje Magdalena Zblewska. 
 

Reklama