Reklama

Zatrucie na obozie strażackim w Pile. Młodzi druhowie w szpitalu (AKTUALIZACJA)

W niedzielę wieczorem do obozu Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych w Pile wezwano kilka karetek pogotowia. Ponad 20 młodych druhów skarżyło się na problemy żołądkowe. 11 osób trafiło do szpitali.
– Zgłoszenie wpłynęło do nas w niedzielę około godziny 22:00 – mówi Łukasz Tomaszewski, oficer prasowy tucholskiej policji. Na miejsce, do obozu Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych w Pile, skierowano kilka karetek pogotowia. – Policjanci ustalili, że doszło do zatrucia pokarmowego. 11 dzieci w wieku od 12 do 16 lat trafiło do szpitali – dodaje. Młodzi druhowie zostali przewiezieni do placówek w Tucholi i Bydgoszczy. Jak mówi rzecznik policji, ich życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. 
Zatruciem młodych strażaków zajmuje się tucholska Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna.
AKTUALIZACJA:

– W niedzielę wieczorem do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej wpłynęło zawiadomienie od organizatorów obozu o tym, że doszło do zatrucia wśród młodych osób – mówi rzecznik WSSE w Bydgoszczy Łukasz Betański. – Zagrożonych było 80 osób, z czego 70 to dzieci – dodaje. Młodzi strażacy skarżyli się bóle brzucha i głowy, zawroty głowy i nudności, mieli wysoką temperaturę i dreszcze. 
W  WSSE mówią, że mimo wieczorowej pory, opiekunowie na obozie zareagowali prawidłowo. – Zachowaliśmy się tak, jak było trzeba – mówi komendant obozu Leszek Szmyt
Sanepid pobrał próbki do badań. W ciągu kilku dni mają być znane wyniki. Komendant obozu potwierdza nam, że w niedzielę wieczorem młodzi strażacy mieli ognisko z kiełbaskami. Na razie nie wiadomo jednak czy to one mogły być przyczyną zatrucia. 
Obóz w Pile koło Gostycyna prowadzi Oddział Wojewódzki Związku OSP RP województwa kujawsko-pomorskiego. W czasie zatrucia przebywała tam młodzież z całego województwa. Nie było młodych strażaków z powiatu tucholskiego. 

 

Reklama