Reklama
Na co przeznaczą pieniądze na Chojnickim? Nowe życie parku Kaszubskiego (FOTO)
Na osiedlu Chojnickim podzielili fundusz na 2026 rok. Mieszkańcy zgłaszali też swoje problemy. Krzysztof Głogowski zwracał uwagę na wiadukty na Ferensa i Lipowej. – Tam jest bardzo niebezpiecznie – mówił.
Na co pójdą środki z funduszu sołeckiego w 2026 roku? Przewodniczący Osiedla nr 2 Chojnickie przedstawił mieszkańcom propozycję podziału. – Mamy do dyspozycji 69 tys. zł. Czyli o 11 tys. zł więcej – mówił Mirosław Smorczewski.
Plac zabaw przy Mleczarskiej
Największą sumę pieniędzy przeznaczono na plac zabaw. – Chcielibyśmy, żeby taki powstał przy ulicy Mleczarskiej lub w jej pobliżu – mówił przewodniczący. Problem jednak jest w tym, że gmina nie ma w tej części miasta działki. Można taką wydzierżawić lub zakupić. Zarząd osiedla chce więc przeznaczyć 30 tys. zł na pozyskanie gruntu. 20 tys. zł będzie przeznaczone na punkty świetlne. Przewodniczący mówił o montażu lamp na ulicy Wrzosowej. Tam jednak być może zainwestuje też gmina. Mieszkańcy zdecydowali, że punkty mogą zostać zamontowane w innych, wymagających doświetlenia miejscach.
W funduszu znalazły się też między innymi takie pozycje, jak 7 tys. zł na organizację imprez, 4 tys. zł na zakup tablic informacyjnych czy 3 tys. zł na nasadzenia.
CzBO na Kaszubski
Mirosław Smorczewski poinformował też zebranych, że złożył wniosek do Czerskiego Budżetu Obywatelskiego. Początkowo planował pozyskać środki na plac zabaw. Jednak przeważyła koncepcja inwestowania w park Kaszubski. – Złożyliśmy projekt o nazwie „Nowe życie parku Kaszubskiego” – mówił. Ma tu powstać porządna ścieżka, wymienione zostaną prawie wszystkie urządzenia na placu zabaw i zakupiona zostanie tyrloka do zjeżdżania. – Okazuje się, że park jest większy niż się wszystkim wydawało. Oznaczymy dokładnie teren i będziemy o niego dbali – mówił Mirosław Smorczewski. – Trzeba zmienić ten cmentarny wygląd parku. Ma być ładnie i kolorowo – dodawał. Mieszkańcy zwracali uwagę, że sąsiadująca z parkiem działka jest bardzo zaniedbana. – Zwracaliśmy się do jej właścicieli. Jednak okazuje się, że niewiele to dało. Oni tu nie mieszkają i może dlatego jest z tym taki problem – mówił burmistrz Daniel Szpręga.
Niebezpiecznie pod wiaduktami
Krzysztof Głogowski zwracał uwagę na wiadukty na ulicy Ferensa i Lipowej. – Tam jest bardzo niebezpiecznie. Nic z tym nie zrobiliście. Wąskie chodniki i ciemności. Przecież tam dzieci chodzą – mówił. Daniel Szpręga odpowiadał, że za oświetlenie odpowiada PKP. – Mogę to zgłosić do zarządcy. Jednak z wąskimi chodnikami nic nie zrobimy. Będzie przebudowa tej linii kolejowej. Wtedy na pewno to się zmieni – tłumaczył burmistrz. Obecny na spotkaniu dzielnicowy mówił, ze też zajmował się bezpieczeństwem w tych miejscach. – Napisałem pismo do starostwa o doświetlenie przejścia dla pieszych w rejonie wiaduktu na Lipowej. W sprawie Ferensa zwrócę się do PKP – mówił dzielnicowy Maciej Zblewski.
Mieszkańcy skarżyli się też na szczury na ulicy Przytorowej. Szczególnie w okolicach koszy na śmieci bloku z numerem 3. Nie ma on swojego śmietnika i do pojemników jest łatwy dostęp. – Tu problemem jest też sposób, w jaki mieszkańcy wyrzucają śmieci. Nie segregują ich, a powinni – mówił Daniel Szpręga.