Reklama
Czy w Śliwiczkach powstanie sygnalizacja świetlna?
Pod sesji odbyła się wizja w terenie, w której udział brali (od lewej): starosta Andrzej Urbański, radni Zbigniew Zwoliński i Adam Belicki i wójt Daniel Kożuch.
Powiat tucholski stara się o dofinansowanie na wykonanie sygnalizacji przy szkole w Śliwiczkach. Ma tam zostać zamontowany radar, który w przypadku przekraczania prędkości przez kierowców będzie włączał czerwone światło. – To jest bardzo dobre rozwiązanie. Nie zamierzamy inwestować w systemy, które nie spełniają swojej roli – mówił starosta Andrzej Urbański.
O poprawę bezpieczeństwa przy szkole w Śliwiczkach pytał na sesji Rady Gminy Śliwice Zbigniew Zwoliński. Nadmierna prędkość przejeżdżających przez wieś pojazdów jest zmorą mieszkańców. W Śliwiczkach jest niebezpiecznie tym bardziej, że szkoła podstawowa funkcjonuje w budynkach po obu stronach powiatówki i dzieci przechodzą na drugą stronę jezdni.

Jaki system będzie lepszy?
– Czy jest szansa na wykonanie bezpiecznego przejścia dla pieszych? – pytał Zbigniew Zwoliński. Powiat tucholski planował wykonanie tu sygnalizacji świetlnej. – Chcę, żeby powstało tu przejście z radarem i sygnalizacją świetlną. Inne rozwiązania nie zdają egzaminu – mówił na sesji starosta Andrzej Urbański. Na sali obrad wskazywano na zebrę przy kościele w Śliwicach. Są tam pulsujące światła, urządzenie informuje przechodniów o zbliżającym się pojeździe, a na asfalcie są czerwone, wypukłe pasy. Jednak do zdarzeń drogowych dalej tam dochodzi. Dodatkowo urządzenie trzeba było wyciszyć, bo na głośnie komunikaty, także w nocy, skarżyli się sąsiadujący z przejściem mieszkańcy. – Takie rozbudowane system kosztują 200 tys. zł. Znaleźliśmy rozwiązanie tańsze i lepsze. To sygnalizator z radarem. Kiedy auta będą jechały zbyt szybko, zapali się czerwone światło i wymusi ich zatrzymanie – mówił starosta tucholski. Andrzej Urbański informował, że otrzymał wycenę takiego rozwiązania. Kosztowałoby ono 150 tys. zł.

Był wniosek
Starostwo niedawno złożyło wniosek o dofinansowanie wykonania sygnalizacji w Śliwiczkach. Wniosek był bardzo wysoko punktowany i na etapie wojewódzkim zaakceptowany do realizacji. – Okazało się jednak, że w Warszawie z 10 wniosków skreślili cztery. W tym ten nasz. To nas bardzo zdziwiło, bo wcześniej nie zdarzało się tak, żeby wnioski ocenione pozytywnie i rekomendowane do dofinansowania na etapie wojewódzkim były odrzucane – mówił Andrzej Urbański.
Może się złożą
Starosta tucholski zapowiedział na sesji, że w kolejnej edycji programu powiat znów złoży wniosek na przejście w Śliwiczkach. Być może jednak uda się je wykonać wcześniej. – W naszej gminie mieszkańcy zgłaszają szereg problemów z prędkością aut i motocykli. Budujemy drogi i za chwile są wnioski o progi spowalniające. Takie szykany to też są koszty – mówił wójt gminy Śliwice. – Może warto spotkać się w wykonawcą, negocjować cenę i wspólnie wykonać kilka takich sygnalizacji w naszej gminie? – zastanawiał się Daniel Kożuch. Starosta zadeklarował, że dojdzie do spotkania z firmą, która oferowała starostwu sygnalizatory z radarami.
