Reklama

Śmieci to coraz większy problem w Borach Tucholskich?

Ewa Ziemann mówiła, że śmieci w naszych lasach jest coraz więcej.

– Ludzie wyrzucają śmieci do lasu. Wywożą je samochodami. Niszczą naszą piękną okolicę – mówiła na jednym z zebrań sołeckich mieszkająca tuż przy Jeziorze Okonińskim Ewa Ziemann. Do naszej redakcji Czytelnicy przesyłają zdjęcia nieczystości w lasach. Problem jest coraz większy.
Opony samochodowe, odpady budowlane, ostatnio coraz więcej tekstyliów. W przydrożnych rowach jest mnóstwo butelek po alkoholu czy opakowań po jedzeniu z lokalnych fast foodów. W Borach Tucholskich jest coraz więcej śmieci. Duża część z nich jest wywożona do lasów przez mieszkańców i turystów.
Kłótnie ze śmieciarzami
O śmieciowej pladze na zebraniu mieszkańców sołectwa Zwierzyniec w gminie Śliwice mówiła Ewa Ziemann. – Te śmieci niszczą nasze lasy. Ja staram się je zbierać. Kiedy zauważę kogoś i zwrócę mu uwagę, to często to osoba zaczyna się kłócić – relacjonowała. Jak zauważała, część nieczystości pozostawiają po sobie turyści. – Wczasowicze na koniec urlopu pakują śmieci w worki i wywożą do lasu – dodawała.
Przyjezdni często mają podpisane z gminami umowy na wywóz śmieci tylko na dwa miesiące. Poza tym okresem nieczystości z ich działek i domków nie są już odbierane. Wtedy zdarza się, że odpady lądują w lasach.


Zdjęcie nadesłane przez Czytelnika.

Mieszkańcy też wywożą
Jednak śmieci w Borach to „zasługa” nie tylko przyjezdnych. Także mieszkańców naszego regionu. Jak skarżą się w nadleśnictwach, bardzo dużo jest nieczystości pobudowlanych. Od niedawna większość PSZOK-ów nie odbiera śmieci zmieszanych z budowy lub nalicza za nie opłaty. Część osób decyduje się więc na wywózkę odpadów do lasu. Jednak jak podkreślają leśnicy, często straż leśna jest w stanie zidentyfikować śmieciarzy. 
Co z tym robić?
Dyrektor Tucholskiego Parku Krajobrazowego przyznaje, że w po okresie letnim, po wakacjach, śmieci w lasach przybywa. – Problemem są tu krótkie umowy na wywóz nieczystości podpisywane przez wczasowiczów – mówi Remigiusz Popielarz. W Tucholskim Parku Krajobrazowym przez 20 lat realizowano kampanię związaną z recyklingiem śmieci. – Ludzie są wyedukowani. Wydaję się, że wywożą śmieci do lasu ze względów ekonomicznych. Choć nie do końca to rozumiem, bo skoro kogoś stać na domek w Borach Tucholskich, to też powinien zadbać o umowę na śmieci – mówi dyrektor. 
Remigiusz Popielarz dodaje, że śmieciarze w nieczystościach zostawiają elementy, które pozwalają straży leśnej na identyfikację wywożących. W lasach jest też monitoring. – Straż leśna w takich przypadkach działa stanowczo. Takie wykroczenia najczęściej kończą się mandatami – mówi Paulina Ochlik specjalista ds. edukacji przyrodniczo-leśnej w Nadleśnictwie Czersk. 
 

Reklama