Reklama

Dyrektor ekonomiczny tucholskiego szpitala zatrzymany. Zarzuty dotyczą posiadania i rozpowszechniania treści pornograficznych z udziałem osób małoletnich

W piątek, 10 października, Sąd Rejonowy w Bydgoszczy zdecydował o areszcie dla 57-latka. Mężczyzna jest podejrzewany o posiadanie i rozpowszechnianie treści pornograficznych z udziałem małoletnich. – Po powzięciu informacji o zarzutach dla pana dyrektora podjąłem decyzję o natychmiastowym rozwiązaniu umowy o pracę. Podkreślam, że cała ta sprawa nie ma nic wspólnego ze szpitalem – mówi Jarosław Katulski, prezes zarządu Szpitala Tucholskiego.
Były już dyrektor do spraw ekonomicznych tucholskiego szpitala został zatrzymany w środę po śledztwie prowadzonym przez bydgoską prokuraturę. – Potwierdzam fakt zatrzymania 57-letniego mężczyzny. Prokurator wykonał z nim czynności i przedstawił mu zarzuty – informuje Agnieszka Adamska-Okońska, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy. Śledczy złożyli wniosek o tymczasowy areszt dla 57-latka. W piątek w bydgoskim Sądzie Rejonowym odbyło się posiedzenie. – Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla mężczyzny – mówi prokurator Agnieszka Adamska-Okońska. Śledztwo jest prowadzone dalej. 
– Po powzięciu informacji o zatrzymaniu i aresztowaniu pana dyrektora zdecydowałem o rozwiązaniu umowy o pracę z dniem 10 października – informuje Jarosław Katulski, prezes zarządu tucholskiej lecznicy. – Sprawy, których dotyczy postępowanie, są prywatnymi pana dyrektora. Jednak człowiek pracujący na takim stanowisku musi się cieszyć zaufaniem moim oraz społecznym – podkreśla Katulski. Prezes potwierdza, że w tym tygodniu szpital odwiedzili funkcjonariusze policji. – Zabezpieczyli laptopa i nośnik pamięci pana dyrektora – mówi. Jarosław Katulski przyznaje, że cała ta sprawa to duże zaskoczenie dla niego i jego współpracowników. – Brak takiej osoby to duża wyrwa na naszej placówce. Jednak chcę stanowczo podkreślić, nie ma to żadnego wpływu na obsługę pacjentów i realizowane przez nas świadczenia – zaznacza prezes. 
Zatrzymany mężczyzna wcześniej był dyrektorem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Bydgoszczy i Narodowego Funduszu Zdrowia w Bydgoszczy. Ponad dekadę temu także miał kłopoty z prawem. Dotyczyły one spraw gospodarczych. 
 

Reklama