Reklama
Podpisy zbierane w lipcu są „bezużyteczne”. Gdzie są listy z danymi osobowymi dwóch tysięcy mieszkańców gminy Czersk?
Prezes stowarzyszenia "Wiarygodna Gmina" i główny inicjator zwołania referendum w Czersku Bogdan Danecki.
Członkowie stowarzyszenia „Wiarygodna Gmina” ponownie zbierają podpisy pod zwołaniem referendum w sprawie odwołania Rady Miejskiej w Czersku. Co z listami poparcia z lipca? Według komisarza wyborczego podpisy na nich złożone były nieprawidłowo i poza procedurą. Gdzie są więc tabele z danymi osobowymi dwóch tysięcy mieszkańców gminy Czersk? Próbowaliśmy o to zapytać zbierających podpisy.
Dopiero 27 sierpnia tego roku członkowie stowarzyszenia „Wiarygodna Gmina” powiadomili burmistrza Czerska o inicjatywie zwołania referendum w sprawie odwołania rady miejskiej. Dopiero od tego momentu mieli prawo zbierać podpisy poparcia. Robili to jednak wcześniej.
Są bezużyteczne
W lipcu pisaliśmy o zbieraniu podpisów na listach. Wtedy też informowaliśmy o zawiadomieniu do Urzędu Ochrony Danych Osobowych, bo kartki z danymi podpisujących były wyłożone na ladzie jednego ze sklepów. Z informacji, jakie otrzymaliśmy od rzecznika UODO, wynika, że sprawa jest w tym urzędzie analizowana. Okazuje się jednak, że uchybień było więcej.
– Na listach nie było między innymi daty podpisu – mówi Witold Niemkowicz, dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Słupsku. Dodaje, że podpisy były zbierane poza procedurą. – Są one bezużyteczne. Nie mogą być więc uwzględnione przy wniosku o zwołanie referendum – podkreśla Witold Niemkowicz.
Kolejne błędy
Członkowie stowarzyszenia „Wiarygodna Gmina” rozpoczęli więc procedurę związaną z organizacją referendum od nowa. Obowiązkiem inicjatorów jest też powiadomienie komisarza wyborczego. Jednak tu znów pojawiły się błędy. Pismo skierowane do Słupska podpisał tylko jeden członek zarządu „Wiarygodnej Gminy” – Bogdan Danecki, a według statutu stowarzyszenia winny to zrobić dwie osoby. To wytknął organizatorom komisarz wyborczy i poinformował, że przesłane powiadomienie nie spełnia wymogów formalnych. Inicjatorzy wysłali więc jeszcze raz korespondencję do Słupska.

Inicjatorzy zwołania referendum nie chcieli udzielać informacji naszej redakcji.
Nie chcieli rozmawiać
W wtorek (14.10) na parkingu przy placu Piekarka w Czersku dwoje członków stowarzyszenia zbierało podpisy poparcia. Chcieliśmy porozmawiać o inicjatywie i zapytać gdzie są listy z danymi osobowymi mieszkańców gminy Czersk, które członkowie stowarzyszenia kompletowali w lipcu. Bogdan Danecki nie chciał z nami rozmawiać. Członkowie stowarzyszenia odwracali się też od obiektu aparatu.
– Za zbierane dane i ich przetwarzanie odpowiada inicjator zwołania referendum. Na nim ciążą obowiązki, ale też odpowiedzialność związana z RODO – wyjaśnia dyrektor Witold Niemkowicz.
Inicjatorzy mają teraz czas do 27 października, żeby ponownie zebrać wymagane ponad 1,6 tysiąca podpisów.

We wtorek (14.10) przedstawiciele stowarzyszenia zbierali podpisy poparcia referendum w sprawie odwołania Rady Miejskiej w Czersku.