Reklama
Dyrektor szuka lekarzy. Z końcem października z SP ZOZ odszedł doktor Bielicki
Wojciech Bielicki zmienił miejsce zamieszkania i zrezygnował z pracy w SP ZOZ w Czersku. Dyrektor placówki Aleksandra Stasińska szuka lekarzy, ale okazuje się, że ściągnąć specjalistę do Czerska jest bardzo trudno.
Sytuacja z obsadą lekarską w czerskim SP ZOZ już wcześniej nie była zbyt dobra. Pogorszyła się z końcem października, kiedy to z pracy odszedł Wojciech Bielicki. – Doktor przeprowadził się na południe Polski i zrezygnował z pracy u nas – mówi dyrektor SP ZOZ w Czersku. Aleksandra Stasińska nie ukrywa, że odejście jednego z lekarzy to kłopot dla przychodni, szczególnie dla jej pacjentów, którym wydłużył się czas oczekiwania na wizytę. – Przepraszamy pacjentów, ale na razie nic nie możemy zrobić – dodaje.
Dyrektor prowadzi intensywne poszukiwania lekarzy. – Jesteśmy w kontakcie z akademiami medycznymi w Gdańsku i Bydgoszczy. Ogłaszamy się w grupach branżowych. Jednak nie daje to efektów – przyznaje Aleksandra Stasińska. Jak mówi, problemem nie jest wynagrodzenie. – Lekarze z dużych miast nie chcą dojeżdżać do pracy więcej niż 60 kilometrów. Wolą też pracować w miejscu, gdzie mogą współpracować ze szpitalami – dodaje.
Obecnie w Czersku przyjmuje pięcioro medyków, dwie osoby są w ośrodku w Rytlu, jedna w Łęgu, kolejny lekarz dzieli pracę na Czersk i Łąg.