Reklama

Starosta: nowy rok możemy zacząć z kopyta. Budżet powiatu przyjęty

Skarbniczka powiatu Zofia Łącka i starosta Andrzej Urbański.

– To jest budżet dobry, ale trudny. Lepiej mieć bardzo ambitny plan i wykonać go w 80 procentach niż nie zrobić nic – mówił przed głosowaniem nad budżetem starosta Andrzej Urbański. Prawie wszyscy radni poparli plan finansowy. Wstrzymał się jedynie były starosta Michał Mróz.
Radni z powiatu tucholskiego przyjęli budżet na 2026 rok. Jak podkreślał starosta, to trudny plan, ale ambitny. Zakłada duże inwestycje. Największą z nich ma być przebudowa drogi ze Śliwic w kierunku Czerska. W planie jest też dokończenie napoleonki od Okierska w kierunku Tucholi oraz w Trzebcinach. – Lepiej zrealizować 80 procent ambitnego planu niż nie planować nic – mówił Andrzej Urbański. Dlaczego to trudny budżet? – To będzie drugi rok z rzędu, kiedy nie ma już Polskiego Ładu i samorządy muszą więcej pieniędzy wydawać na wkład własny do inwestycji – tłumaczył starosta. 
Dochody powiatu zaplanowano na 121,5 mln zł. Wydatki na 126,5 mln zł. Deficyt, czyli różnica pomiędzy wydatkami i dochodami, zostanie pokryty ze środków własnych. – Nie ma potrzeby zaciągania kredytu. Budżet jest tak przygotowany, że nowy rok możemy zaczynać z kopyta i od razu realizować nasze zadania – podkreślał. Warto też dodać, że w 2026 roku powiat zwiększy pulę środków dla organizacji pozarządowych.
Ostatecznie 16 z 17 radnych głosowało za przyszłorocznym planem finansowym. Krzysztof Dereszyński chwalił skarbniczkę Zofię Łącką za pracę włożoną w przygotowanie budżetu. Od głosu wstrzymał się jedynie Michał Mróz.  

 

Reklama