Reklama

Głośne świętowanie, ciche ofiary. Jak Sylwester wpływa na zwierzęta (WIDEO)

Zwierzęta, które straciły życie w czasie strzelaniny petardami i fajerwerkami. Fot. Leśne Pogotowie - Jacek Wąsiński

Sylwestrowe fajerwerki dla wielu osób są symbolem radości i nowego początku. Dla zwierząt - domowych, dzikich i gospodarskich - to często czas skrajnego stresu, dezorientacji, a czasem realnego zagrożenia życia. 

Zwierzęta słyszą więcej - i boleśniej
Jak podkreślają materiały edukacyjne publikowane na portalu gov.pl w ramach kampanii „Cichy Sylwester - z myślą o zwierzętach”, większość zwierząt słyszy dźwięki znacznie cichsze i o szerszym zakresie częstotliwości niż człowiek. Wybuchy petard i fajerwerków są dla nich nie tylko głośne, ale także nagłe, powtarzalne i długotrwałe. Dodatkowo towarzyszą im intensywne błyski światła oraz wibracje.

Taka kumulacja bodźców wywołuje silny stres. U zwierząt domowych objawia się on m.in. drżeniem, próbami ucieczki, agresją lub apatią. Wielu właścicieli psów i kotów decyduje się w tym okresie na wizyty u weterynarzy, by uzyskać środki uspokajające lub porady, jak bezpiecznie przeprowadzić pupila przez sylwestrową noc.

Spacer, który może skończyć się tragedią
Jednym z realnych zagrożeń jest utrata kontroli nad psem podczas spaceru. Zwierzę, które nagle usłyszy wystrzał petardy, potrafi zerwać się ze smyczy i w panice uciec, nie reagując na komendy opiekuna. Co roku po Sylwestrze schroniska odnotowują wzrost liczby zagubionych zwierząt. Dla przebywających tam psów i kotów sama noc sylwestrowa również bywa traumatycznym doświadczeniem - hałas, drgania i nieustanny niepokój potęgują ich stres.

Przykładem są nagrania publikowane przez schronisko dla zwierząt w Chojnicach, pokazujące reakcje psów na sylwestrowe odgłosy. Na filmie widać zwierzęta sparaliżowane strachem, szukające schronienia u opiekunów. To nie chwilowy dyskomfort, ale wielogodzinny stan silnego lęku.
 
Pod filmem jest dalsza część artykułu.

Dzikie zwierzęta i hodowle też cierpią
Problem nie dotyczy wyłącznie czworonogów żyjących w domach. Huk fajerwerków wpływa także na zwierzęta dzikie - ptaki, ssaki leśne, a nawet zwierzęta przebywające w parkach czy ogrodach zoologicznych. Spłoszone ptaki często wpadają w panikę, uderzając w budynki lub przeszkody terenowe. Zdarza się, że opuszczają swoje rewiry, co po ustaniu hałasu prowadzi do dezorientacji i dalszych zagrożeń.

Co roku po Sylwestrze raporty na ten temat publikuje m.in. Leśne Pogotowie - Jacek Wąsiński. Na archiwalnym zdjęciu, które posłużyło nam jako zajawka artykułu, widoczne są zwierzęta, które straciły życie w wyniku sylwestrowych wybuchów. Były to osobniki po rehabilitacji lub przygotowywane do powrotu na wolność. Ich śmierć nastąpiła bezpośrednio w czasie największego natężenia hałasu.

Również zwierzęta gospodarskie reagują silnym stresem, co może prowadzić do urazów, poronień czy spadku produkcyjności.

Koszty dla środowiska
Sztuczne ognie to nie tylko hałas. Ich pozostałości zanieczyszczają powietrze, glebę i wodę. Niespalone elementy petard często pozostają w środowisku jako odpady, a strzały niejednokrotnie trwają jeszcze długo po sylwestrowej nocy, wydłużając okres stresu dla zwierząt. Z tego względu coraz więcej miast w Polsce rezygnuje z tradycyjnych pokazów fajerwerków na rzecz pokazów laserowych lub innych form świętowania. 

Rozwaga zamiast zakazu
Sylwester to czas radości i podsumowań, a fajerwerki dla wielu osób wciąż są ważnym elementem tradycji. Coraz częściej jednak podkreśla się potrzebę rozsądku i empatii. Jeśli już decydujemy się na używanie sztucznych ogni, warto robić to w miejscach oddalonych od lasów, schronisk, gospodarstw i osiedli mieszkaniowych, ograniczać czas strzelania oraz unikać najgłośniejszych petard.

Reklama