Reklama
Mieszkańcy sołectwa Cekcyn zdecydowali. Jak głosowali w sprawie odwołania sołtyski? (FOTO, WIDEO)
Aż 183 osoby wzięły udział w głosowaniu nad odwołaniem Teresy Barwik z funkcji sołtyski sołectwa Cekcyn. Przed głosowaniem swoje zarzuty wobec niej przedstawił Tadeusz Dalecki. Sama zainteresowana broniła się.
Czwartkowe zebranie to konsekwencja konfliktu w radzie sołeckiej. Niedawno z gremium odeszła większość członków, a jeden z nich – Tadeusz Dalecki zaczął zbierać podpisy poparcia pod wnioskiem o odwołanie Teresy Barwik.
Pełna sala
Na zebranie wiejskie przyszło prawie 200 mieszkańców sołectwa Cekcyn. Sala ośrodka kultury wypełniła się po brzegi. Zebranie prowadził wójt gminy Jacek Brygman. – Cieszę się, że aż tylu mieszkańców przyszło. To znaczy, że chcecie decydować o ważnych sprawach – mówił. Przed głosowaniem wypowiedział się Tadeusz Dalecki. Zarzucał sołtys brak realizacji wniosków mieszkańców. Jako przykłady podawał brak budowy wiaty w Lubińsku czy niewyrównanie terenu przy placu zabaw w Cekcynie. Zaznaczał, że on nie zamierza zostać sołtysem (poprzednie wybory przegrał jednym głosem) i że ma inną kandydatkę.
Broniła się też Teresa Barwik. – Wniosek o odwołanie jest oparty na ogólnikach. Nie ma tam konkretów, faktów ani dowodów. Są jedynie pomówienia. Wiem, że to jedynie personalna niechęć do mnie – przekonywała.
Tajne głosowanie
183 mieszkańców sołectwa wypowiedziało się w tajnym głosowaniu. Za odwołaniem Teresy Barwik głosowało 82 zebranych. Przeciwko było 98 osób. Oznacza to, że sołtyska zachowała swoją funkcję. Po głosowaniu nie kryła wzruszenia i powtórzyła to, co powiedziała przed głosowaniem. – Sołtysem się bywa. Człowiekiem się jest – zaznaczyła.