Reklama
Czytelnik: jak gmina zamierza zadbać o konie? Pytamy w urzędzie. Co wspólnego ze zwierzętami ma radny?
Otrzymaliśmy zdjęcie od naszego Czytelnika. Widać na nim konie stojące na zaśnieżonej łące. Autor fotografii pisze, że zwierzęta nie mają wody i mogą marznąć. Co na to urząd miejski? Czyje to zwierzęta, które stoją na gminnej działce i co ma z nimi wspólnego radny Zenon Konefka?
„Gmina Czersk prowadzi ostatnio kontrole z zakresu warunków bytowych zwierząt w okresie zimy. W związku z tym pytanie, jak gmina zamierza zadbać o konie, które trzyma na swojej działce częściowo leżącej w mieście – przynajmniej tak wynika z oznakowania (działka nr 834/3 obręb Krzyż)?” – pyta nasz Czytelnik.
Kontrola z urzędu
„Przypominam, że w dzień i w nocy panują duże mrozy. W momencie wykonania zdjęcia panowała temperatura około -10°C, a w nocy temperatura spada miejscami poniżej -15°C. Co w połączeniu z wiatrem powoduje jeszcze niższą temperaturę odczuwalną! Działka gminna jest w całości ogrodzona i nie widać na niej ani wody, ani żywności dla koni!” – dodaje.
Jego pytania przesłaliśmy do urzędu miejskiego w czwartek wieczorem. W piątek przed południem otrzymaliśmy odpowiedź, z której wynika, że rano urzędnicy udali się sprawdzić warunki, w jakich trzymane są zwierzęta. „W odpowiedzi na Pana zgłoszenie dotyczące warunków utrzymania koni na działce nr 834/3, obręb Krzyż, informujemy, że przedmiotowa działka jest oddana w dzierżawę i nie jest bezpośrednio użytkowana przez gminę. W związku z otrzymanym zgłoszeniem przeprowadzono weryfikację warunków utrzymania koni znajdujących się na wskazanym terenie. W trakcie kontroli nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości” – informuje Izabela Knapik Kierownik Wydziału Ochrony Środowiska w czerskim urzędzie.
Woda jest na sąsiedniej działce
„Konie mają zapewniony stały dostęp do wody oraz pożywienia, które przechowywane jest w obrębie sąsiedniej działki, do której zwierzęta mają stały i nieograniczony dostęp. Posiadają one również całodobowe schronienie przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi, w tym przed wiatrem i niskimi temperaturami. Dodatkowo właściciel dogląda zwierząt i w razie potrzeby, podczas wystąpienia niskich temperatur, wymienia częściej wodę” – czytamy w odpowiedzi z urzędu. Izabela Knapik informuje, że konie mogą przebywać zimą na zewnątrz jeśli zapewni im się odpowiednie warunki. „Konie są zwierzętami przystosowanymi do niskich temperatur, a ich naturalna okrywa włosowa umożliwia im bezpieczne funkcjonowanie w warunkach zimowych, przy zapewnieniu schronienia, paszy i wody. Mając na uwadze powyższe, informujemy, że warunki utrzymania koni na przedmiotowej działce nie naruszają obowiązujących przepisów ani zasad dobrostanu zwierząt” – wyjaśnia.

Radny Zenon Konefka.
Czy to konie radnego?
Działka, na której są konie, jest gminna. Grunt jest dzierżawiony innej osobie. Obok mieszka i prowadzi gospodarstwo radny klubu My Mieszkańcy Zenon Konefka, ale jak mówi, nie on jest dzierżawcą gruntu. Skoro jednak zwierzęta korzystają z wody i pożywienia na sąsiedniej działce, to czy należą do radnego Konefki. Rolnik, bo tak wynika z oświadczenia majątkowego radnego, najpierw powiedział nam, że konie są „częściowo” jego. Później stwierdził, że konie pożycza innej osobie. Nie doprecyzował czy zwierzęta stojące na zaśnieżonej łące to te wypożyczone i w jakim celu użycza konie innej osobie. Nie chciał odpowiadać na pytania i rozłączył rozmowę telefoniczną.
Z oświadczenia majątkowego Zenona Konefki wynika, że prowadzi on gospodarstwo rolno – hodowlane o powierzchni ponad 10,5 hektara. Składa się ono z trzech nieruchomości, z których jedną radny dzierżawi. Zenon Konefka w swoim oświadczeniu za 2025 rok wpisał, że z tego tytułu osiągnął przychód i dochód w wysokości 72 000 zł.