Reklama

Kolejny donos burmistrza Czerska na swojego poprzednika

Tym razem Daniel Szpręga zawiadomił Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych. I choć Przemysław Biesek-Talewski został ukarany upomnieniem, to przekonuje, że podobną decyzję podjąłby jeszcze raz. Dzięki niej gmina Czersk pozyskała 1,2 mln zł.
W poprzedniej kadencji gmina Czersk składała wniosek o dofinansowanie realizowanego przez Centrum Usług Społecznych programu „Jesteśmy do usług”. Do napisania projektu samorząd wynajął zewnętrzną firmę. Na złożenie wniosku było bardzo mało czasu - 4 dni, więc samorządowcy postanowili posiłkować się specjalistami spoza urzędu.
Bez budżetu
Przemysław Biesek-Talewski, który wtedy był burmistrzem Czerska, podpisał umowę z firmą. To było warunkowe porozumienie. Żeby otrzymać 50 tys. zł wynagrodzenia, usługodawcy musieli napisać taki wniosek, który przejdzie pozytywnie ocenę i dojdzie do podpisania umowy na dofinansowanie. Tak też się stało. Gmina Czersk pozyskała 1,2 mln zł, a CUS zaczął realizować program. 
Donos do rzecznika
Po objęciu władzy przez Daniela Szpręgę, nowy burmistrz bardzo wnikliwie zaczął sprawdzać pracę poprzednika. Okazało się, że umowa z firmą, która napisała wniosek, została podpisana zanim w budżecie gminy zapisano wydatek 50 tys. zł. Nowy włodarz uznał, że jest to naruszenie dyscypliny finansów publicznych i złożył na poprzednika donos do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych.
Ukarany, ale…
Regionalna Komisja Orzekająca w Sprawach o Naruszenie Dyscypliny Finansów Publicznych rozpoznała sprawę. – Niestety, mimo usprawiedliwionej nieobecności mojej i mojego pełnomocnika, zapadło orzeczenie i uprawomocniło się – mówi Przemysław Biesek-Talewski. Były burmistrz został uznany winnym przewinienia. Jednak ze względu na niski stopień szkodliwości, ukarano go jedynie upomnieniem.
– Szkoda, że wtedy wszystkie formalności nie były dopilnowane. Jednak nie żałuję decyzji, jaką podjąłem. Dzięki niej gmina Czersk zyskała 1,2 mln zł na program służący mieszkańcom – mówi Przemysław Biesek-Talewski. I przekonuje, że podobną decyzję podjął by ponownie. 
 

Reklama