Reklama

Pożar bloku w Czersku. Czy mogło dojść do podpalenia?

Nocny pożar budynku wielorodzinnego przy ulicy Pomorskiej w Czersku. Ogień pojawił się na jednym z balkonów i przeniósł się na elewację. Część z mieszkań nie nadaje się do użytku.
W nocy z poniedziałku na wtorek straż pożarna została poinformowana o pożarze budynku przy ulicy Pomorskiej. Ratownicy na miejscu pojawiali się o godzinie 1:40. Zastali palący się budynek wielorodzinny od parteru aż po trzecie piętro. Paliły się balkony oraz elewacja obiektu. – Strażacy podali dwa prądy wody w natarciu – mówi oficer prasowa Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach Joanna Knop. Kiedy służby przyjechały na miejsce, mieszkańcy budynku byli już na zewnątrz. – Po ugaszeniu pożaru strażacy oddymili budynek, sprawdzili go kamerą termowizyjną oraz upewnili się, że w środku nie ma osób – dodaje Joanna Knop.
Na balkonie
Pożar powstał najprawdopodobniej na balkonie mieszkania na parterze. Znajdowały się tam meble rattanowe, które zajęły się ogniem. Później płomienie przedostały się na elewację budynku. Ta została zniszczona. Uszkodzeniu uległa też część okien budynku. Strażacy wstępnie oszacowali straty na 200 tys. zł. Jednak są to jedynie wstępne wyliczenia. W akcji gaśniczej oprócz jednostki JRG z Chojnic udział brali także druhowie z Czerska, Malachina i Łęga. 
Podpalenie?
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną powstania pożaru. Nie jest wykluczone, że doszło do podpalenia. – Policjanci cały czas na miejscu zdarzenia wykonują czynności procesowe, ustalają okoliczności tego zdarzenia i weryfikują zdobyte informacje. Wykonywane są wstępne oględziny, podczas których funkcjonariusze zabezpieczają ślady. Jeszcze dziś na miejscu pożaru będą wykonywane czynności z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa i to jego opinia będzie kluczowa, by ustalić przyczyny tego zdarzenia – czytamy w komunikacje przesłanym przez oficer prasową chojnickiej policji. 
Są u rodziny
Nieoficjalnie wiadomo, że część mieszkań przy ulicy Pomorskiej nie nadaje się do mieszkania. Rodziny, które są stamtąd ewakuowały przebywają u swoich bliskich. Nie było konieczności zapewniania im lokali tymczasowych przez gminę Czersk. 
Co dalej z budynkiem? O tym po oględzinach zdecyduje Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.

Fot. KP PSP w Chojnich, nadesłane
 

Reklama