Reklama
Co dalej ze szkołą w Kiełpinie?
Budżet funduszu sołeckiego w Kiełpinie w gminie Tuchola został uchwalony jednogłośnie. Temat spraw bieżących był jeden, dotyczył oczywiście możliwości likwidacji lokalnej szkoły.
We wtorek 17 września mieszkańcy Kiełpina w gminie Tuchola zebrali się w licznym gronie. Na sali zasiadło 71 osób. Uchwalono podział funduszu sołeckiego na rok 2025 oraz omówiono sprawy bieżące. Budżet sołectwa wynosi 50 598,60 zł i został podzielony na:
– utrzymanie czystości: zakup płyt YOMB – 20 200 zł, konserwacja zadaszenia nad stawem wiejskim – 500 zł, wymiana tablicy informacyjnej przy placu zabaw – 2 000 zł.
– utrzymanie zieleni: koszenie rowów – 2 500 zł, trawa przy świetlicy wiejskiej – 500 zł,
– kultura i sztuka: utrzymanie Domu Strażaka 20 000 zł (w tym odnowienie remizy strażackiej 1 200 zł), organizacja imprez okolicznościowych 1 898,60 zł.
Najważniejszym tematem spotkania była sprawa związana z możliwą likwidacją szkoły podstawowej w Kiełpinie. Powodem zamknięcia placówki ma być brak środków finansowych na jej dalsze funkcjonowanie. Mieszkańcy są głęboko zaniepokojeni zarówno przyszłością edukacji swoich dzieci, jak i losami budynku, który dla wielu z nich ma wartość sentymentalną.
Reakcja mieszkańców
Perspektywa likwidacji placówki spotkała się z ogromnym rozgoryczeniem i niepokojem mieszkańców Kiełpina. Dla wielu z nich szkoła to nie tylko instytucja edukacyjna, ale również symbol wspólnoty i dziedzictwo, które zostało stworzone dzięki pracy ich rodziców. Budynek powstał z dużym zaangażowaniem lokalnej społeczności, kiedy to mieszkańcy własnymi rękami pomagali przy jego budowie. Ten obiekt to nie tylko szkoła, ale też siedziba OSP, Koła Gospodyń Wiejskich, świetlica i miejsce spotkań całej społeczności Kiełpina.
– Mój ojciec przez kilka miesięcy pracował przy budowie tej szkoły. Dla nas to nie tylko budynek, to nasza historia, nasza tożsamość. Teraz nikt nie wie, co się z tym miejscem stanie i to nas martwi. Chcemy, żeby nasze głosy zostały usłyszane. Nasi rodzice budowali tę szkołę z myślą o przyszłych pokoleniach – mówiła jedna z mieszkanek.
Co dalej z budynkiem?
Pytanie o przyszłość obiektu stało się jednym z najważniejszych tematów dyskusji. Niepewność co do dalszego przeznaczania budynku budzi wśród mieszkańców niepokój.
– Jeszcze nie zlikwidowałem tej szkoły. Nie wiem co się stanie, ale my wam tego budynku nie zabierzemy. Ja za was nie będę decydować. Na dzień dzisiejszy mogę tylko gdybać, bo nie ma na razie żadnego rozstrzygnięcia. Jak zapadnie decyzja o likwidacji, to do pół roku wcześniej musicie się państwo o tym dowiedzieć – tłumaczył burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski.
Choć gmina zmaga się z problemami budżetowymi, mieszkańcy apelują o wspólne poszukiwanie rozwiązań, które pozwolą zachować szkołę w Kiełpinie.