Reklama

Na rowerze przejedzie całą Polskę. Tata ratuje serce Natalki

Zaczęło się w środę rano morsowaniem w Łebie. Później Piotr Krajna wsiadł na rower i ruszył w trasę. Chce przejechać całą Polskę, żeby nagłośnić akcję zbierania pieniędzy dla swojej chorej córeczki.
Piotr Krajna to aktywny mężczyzna. W sobotę uczestniczył w XV Biegu św. Huberta w Tucholi. Dziś już na rowerze jedzie z północy na południe Polski. Zbiera pieniądze na leczenie swojej córeczki Natalii. – Jestem też umówiony z klubami morsów na wspólne kąpiele. Chcę, żeby informacja dotycząca zbiórki na rzecz leczenia mojej córki, dotarła do jak największej liczby osób – mówi mieszkaniec Tucholi.


„Mój niesamowity i szalony jednocześnie Tatuś rusza w Polskę na rowerze, żeby rozpowszechniać informację o zbiórce na operację mojego serduszka lepszego Tatusia nie mogłam sobie wymarzyć. Mamusia trochę się o niego martwi, ale ja wiem, że on sobie poradzi ze wszystkim w końcu to mój Tatuś - super bohater swoją podróż rozpoczyna w Łebie. Trzymajcie kciuki!” – czytamy na stronie w mediach społecznościowych związanej z Natalką. 


Dziewczynka urodziła się z bardzo poważną wadą serca. Zaraz po urodzeniu przeszła operację ratującą jej życie. Teraz potrzebna jest kolejna. Rodzina musi wykonać ją w Szwajcarii. Operacja jest bardzo kosztowna i pilna. Musi odbyć się w grudniu. Potrzebna kwota to 1,9 miliona złotych. Na razie na zbiórce na portalu siepomaga.pl jest niecałe 300 tys. zł.
Dlatego też prosimy o wsparcie rodziny Natalki. Wpłacać pieniądze można tutaj.


 

Reklama