Reklama
Niższe diety za brak pracy w komisjach?
Radni Zenon Koneka i Jacek Sikorski zrezygnowali z pracy w komisji.
Dwóch radnych zrezygnowało z pracy w Komisji Rolnictwa, Infrastruktury, Działalności Gospodarczej i Ochrony Środowiska w Czersku. Swoją decyzję argumentują brakiem współpracy z przewodniczącym Krzysztofem Reszką, który, jak mówi, nie ma sobie nic do zarzucenia. Jednak sytuacja ta stanie się niebawem pretekstem do rozmowy o obniżaniu diet radnych.
Radni Zenon Konefka i Jacek Sikorski zrezygnowali z pracy w komisji w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Jak argumentowali, jest to efekt złej współpracy z przewodniczącym gremium. Chodzi o wyjazdowe spotkanie komisji w budowanym przedszkolu w Łęgu. Miały tam paść słowa przedstawicielki wykonawcy tego obiektu, że gmina Czerska wiedziała wcześniej o wilgoci w pomieszczeniach. Radni mają pretensje, że nie znalazły się one w protokole ze spotkania komisji.
Nie uzupełnili
Na wtorkowej sesji głos w tej sprawie zabrał przewodniczący komisji Krzysztof Reszka. – Nie mam sobie nic do zarzucenia. Wszystko sobie z kolegami radnymi wyjaśniliśmy. Zdziwiłem się, że później złożyli oni rezygnację – mówił.
W programie sesji była uchwała o uzupełnieniu wakatów w gremium. Klub Dla Naszej Gminy zaproponował, żeby klub My Mieszkańcy oddelegował do komisji swoich przedstawicieli. Jednak nie padła żadna propozycja. Komisja będzie liczyła więc nie pięciu, a trzech radnych i to tylko z jednej opcji.

Przewodniczący Komisji Rolnictwa, Infrastruktury, Działalności Gospodarczej i Ochrony Środowiska Krzysztof Reszka.
Niższe diety
Czy protokół z komisji był przygotowany nieprawidłowo? – Posiedzenia stacjonarne w urzędzie są rejestrowane. Na spotkaniach wyjazdowych trudno o nagrywanie – tłumaczył przewodniczący rady Przemysław Biesek-Talewski. Jednocześnie zapowiedział wniesienie do porządku obrad następnej sesji punktu dotyczącego diet dla radnych. Ci, którzy nie pracują w komisjach, mieliby niższe uposażenia. – Radni, którzy udzielają się więcej, na przykład pracują w komisji rewizyjnej, otrzymywaliby wyższe diety – mówił.