Reklama
Komisja dyscyplinarna zajmie się tucholskimi nauczycielami dopiero za pół roku
Są zawieszeni i nie pracują, ale otrzymują 65 procent swojego wynagrodzenia. Przyłapani na nieobyczajnym zachowaniu nauczyciele z Zespołu Szkół Licealnych i Agrotechnicznych w Tucholi czekają na decyzję komisji dyscyplinarnej przy bydgoskim kuratorium oświaty.
O tej sprawie pialiśmy jako pierwsi 28 marca i 1 kwietnia tego roku. W Zespole Szkół Licealnych i Agrotechnicznych doszło do intymnego zbliżenia dwójki nauczycieli. Przyznali się oni do tego czynu, a dyrektor zawiesił ich w pracy. Wszystko to działo się w niewielkim pomieszczeniu w szkole. Zdjęcia i nagranie z jego wnętrza trafiło do internetu. Rzeczniczka Kujawsko-Pomorskiego Kuratorium Oświaty mówiła wtedy, że dwoje pracowników szkoły dopuściło się czynu urągającego godności zawodu nauczyciela. Sprawa trafiła do komisji dyscyplinarnej. Ta miała podjąć decyzję bardzo szybko, bo nauczyciele przyznali się do wszystkiego. Okazuje się jednak, że na decyzję trzeba będzie poczekać. – Komisja zbierze się w tej sprawie w styczniu 2026 roku. Okazuje się, że jest bardzo dużo spraw, którymi musi się zająć. Decyduje termin ich wpływu do komisji, a nie ranga czy ważność danego postepowania – mówi Ewa Podgórska, rzecznika kuratorium.
Zawieszeni nauczyciele cały czas pobierają 65 procent swojego wynagrodzenia nie świadcząc pracy. To dla szkoły duże obciążenie, bo dyrektor Ireneusz Wesołowski musi w ich miejsce poszukać innych nauczycieli i zapłacić im uposażenie.