Reklama

Większe stawki za strażackie interwencje w gminie Czersk. Dlaczego nie wszyscy druhowie zrzekają się diet?

Radny i strażak Maciej Deja przeforsował na sesji większe stawki za udział w akcjach dla druhów z OSP w gminie Czersk. 

Na sesji w Czersku radni podejmowali uchwałę zwiększającą godzinowe stawki za udział w akcjach, ćwiczeniach i szkoleniach dla druhów z OSP. Początkowo kwota za godzinę miała wynieść 28 zł, ale po wniosku, który złożył Maciej Deja, zwiększono ją do 32 zł.
Strażakom ochotnikom za udział w akcjach i szkoleniach przysługuje dieta. Jej wysokość określa rada miejska. Do tej pory stawka za godzinę wynosiła 25 zł. Burmistrz Czerska zaproponował jej zwiększenie do 28 zł. – Myślę, że to jest zbyt mały wzrost. Strażacy wykonują swoje obowiązki z pełnym poświęceniem i zaangażowaniem – mówił Maciej Deja, radny i strażak. Zaproponował, żeby godzinowa stawka wyniosła 32 zł. Do tej propozycji przychylił się burmistrz Czerska a radni ją przegłosowali. 
Podczas dyskusji rozmawiano też o zrzekaniu się diet przez strażaków. – Dlaczego tak jest, że wcześniej jednostka OSP w Rytlu, a teraz także Łąg i Czersk nie zrzekają się diet? – pytał Krzysztof Reszka.
Odpowiadał mu Maciej Deja. – Diet nie zrzekają się w Rytlu oraz poszczególne osoby z Łęga i Czerska. Nie wiem dlaczego tak jest. Mogę jedynie powiedzieć, że każdy strażak sam decyduje o tym czy chce pobrać dietę czy się jej zrzec – tłumaczył. Pieniądze z ekwiwalentu, które nie trafiają do druhów, zostają przeznaczone na zakup sprzętu. W 2025 roku gmina przekazała strażakom ponad 70 tys. zł. Z tego 17 tys. zł trafiło bezpośrednio do druhów. 
 

Reklama