Reklama

Czy w gminie Czersk grasuje podpalacz? W kolejnym pożarze spłonęło 500 gołębi

Jak dowiedzieliśmy się na miejscu, pożar z nocy z soboty na niedzielę poprzedził wybuch. Chwilę później gołębnik stał już w płomieniach. To kolejny duży pożar w gminie Czersk. Czy w okolicy grasuje podpalacz?
Pożar na posesji przy ulicy Porzeczkowej w Czersku wybuchł w nocy z soboty na niedzielę. Kiedy strażacy dotarli na miejsce gołębnik stał w płomieniach. Spaliło się około 500 ptaków. Jedynie pięć sztuk ocalało. – Właściciel wycenił straty na 100 tys. zł – mówi Magdalena Zblewska, oficer prasowa chojnickiej policji. Niecały rok temu, 30 czerwca, na tej samej posesji doszło do pożaru. Paliła się wtedy stajnia. Na szczęście zwierzętom nic się nie stało. Policja cały czas prowadzi dochodzenie w tej sprawie.
Po weekendowym pożarze też wszczęto postępowanie. W poniedziałek na posesji przy ulicy Porzeczkowej był biegły policyjny, który będzie starał się ustalić przyczyny powstania ognia. 
Mieszkańcy gminy Czersk coraz częściej mówią, że obawiają się, że w okolicy grasuje podpalacz. W ciągu ostatnich miesięcy mieliśmy do czynienia z pożarem obiektów, gdzie były produkowane świeczki przy ulicy Wrzosowej. 20 kwietnia spłonęła stodoła w Nowych Prusach. To tylko dwa z wielu zdarzeń z ostatnich tygodni.
Jak zapewnia chojnicka policja, wszystkie te wątki są brane pod uwagę i sprawdzane. 
 

Reklama