Reklama

Uważajmy na oszustów. Czujność domowników w tym przypadku uchroniła ich od kradzieży

Czy w regionie grasuje szajka, która może chcieć okradać mieszkańców? Do bardzo nietypowej sytuacji doszło w podchojnickich Chojniczkach. W nocy do domu zadzwoniła tam płacząca kobieta. Domownicy już prawie wpuścili ją na posesję. Jednak wcześniej zauważyli zaparkowane przed posesją auto z dwoma mężczyznami w środku.
Sprawę prawdopodobnej próby napadu na mieszkańców wsi nagłośnił sołtys Chojniczek na sołeckim portalu społecznościowym. W nocy około 1:20 – 1:30 do domu przy ulicy Świerkowej domofonem zadzwoniła kobieta. Zapłakanym głosem mówiła, że była u znajomych i się zgubiła. Mieszkanka Chojniczek zaczęła otwierać drzwi, ale w ostatnim momencie nabrała wątpliwości. Zauważyła przez kamerę, że dziewczyna rozmawia przez telefon. Kobieta obudziła pozostałych domowników. Ci zaczęli obserwować teren przed domem. Dostrzegli zaparkowane auto, a w nim dwóch mężczyzn. Najprawdopodobniej asekurowali dzwoniącą domofonem kobietę. Czy wszystko było ustawione w ten sposób, żeby zaspana mieszkanka Chojniczek wpuściła do domu zapłakaną dziewczynę, a za nią weszliby dwaj mężczyźni? Jest takie duże prawdopodobieństwo.
Czujni mieszkańcy nikogo do domu nie wpuścili. Zdjęcie z monitoringu przesłali sołtysowi, który umieścił je w social mediach. O incydencie została także poinformowana policja.
Apelujemy o uważność. Intruzom nie udało się wejść na posesję w Chojniczkach, ale mogą pojawić się w innych miejscowościach w naszym regionie. 

Fot. Sołectwo Chojniczki
 

Reklama