Reklama

Sejmik bocianów podczas sianokosów w Lińsku. Na łąkach zgromadziło się blisko 20 ptaków (FOTO, WIDEO)

Jak widać, udało nam się również uchwycić dzisiejsze zdobycze bocianów.

Blisko 20 bocianów zgromadziło się na łąkach jednego z gospodarstw w Lińsku podczas prowadzonych sianokosów. Karol Chabowski zaprosił nas, aby pokazać zjawisko tzw. sejmików bocianów, które od kilku lat obserwuje podczas sianokosów na swoich łąkach. Jak mówi, w poprzednich latach zdarzało się, że w jednym miejscu pojawiało się nawet około 30 ptaków.

Mieliśmy okazję towarzyszyć gospodarzowi i jego synkowi Bartkowi podczas prac w terenie. Gdy ciągnik przenosił się na następne fragmenty łąki, ptaki stopniowo przelatywały za nim, tworząc coraz liczniejszą grupę. Powód takich zgromadzeń jest bardzo praktyczny. Jak wyjaśnił nam Karol Chabowski, podczas koszenia trawy bociany mają łatwiejszy dostęp do pożywienia. Skoszona roślinność odsłania drobne zwierzęta i owady, które wcześniej ukrywały się w wysokiej trawie. 

W trakcie naszej obserwacji mogliśmy zauważyć dwie pokaźne zdobycze boćków. Jeden z nich schwytał mysz, a drugi prawdopodobnie padalca. 

Takie zgromadzenia określane są potocznie mianem sejmików bocianów. Choć dla wielu osób widok kilkunastu lub kilkudziesięciu bocianów w jednym miejscu może być zaskakujący, jest to naturalne zjawisko występujące pod koniec lipca i na początku sierpnia. Ptaki wykorzystują ten czas na intensywne żerowanie i przygotowanie się do corocznej migracji. - To jest przygotowanie się do podróży. Końcówka lipca, początek sierpnia zaczynają właśnie się gromadzić i zbierać pokarm, żeby nabrać energii na tą dalszą podróż - wyjaśnia nam Daniel Siewert, dyrektor Wdeckiego Parku Krajobrazowego. 

Sejmiki bocianów można zaobserwować przede wszystkim na terenach rolniczych, gdzie prowadzone są sianokosy lub żniwa. To właśnie wtedy ptaki mają najłatwiejszy dostęp do pokarmu i często gromadzą się w większych grupach. W kolejnych tygodniach takie stada stopniowo będą opuszczać Polskę, rozpoczynając wędrówkę do Afryki.

Pod filmem jest fotorelacja.

Reklama