Reklama
Dwa razy po trzy promile. Obywatelskie zatrzymanie i trzy miesiące aresztu
Obywatelskie zatrzymanie kompletnie pijanego kierowcy 40-tonowego zestawu ciężarowego na napoleonce w powiecie tucholskim. Mężczyzna miał aż 3 promile alkoholu w organizmie. Po tym, jak policja go zwolniła, wrócił do firmy, znów pił alkohol i znów wsiadł za kółko i został zatrzymany. Ponownie miał 3 promile. Dziś sąd zdecydował o jego trzymiesięcznym areszcie.
Pijacka jazda 55-letniego kierowcy pracującego w jednej z tucholskich firm budowlanych w środę 23 września. Czterdziestotonowa ciężarówka jechała przez Bladowo w kierunku Tucholi. Pojazd zjeżdżał na przeciwny pas ruchu, a zaraz potem a pobocze. Widzący to kierowcy chcieli dokonać obywatelskiego zatrzymania.
Na napoleonce
Wtedy jeszcze się nie udało. Ciężarówka przejechała przez Tucholę i kierowała się drogą Tuchola – Tleń w stronę Śliwic. – Na napoleonce dwaj kierowcy podjęli kolejną próbę zatrzymania zestawu. Tym razem udaną – informuje prokurator rejonowy z Tucholi Marcin Przytarski. Drogę ciężarówce zajechał bus. Wezwano policję. Funkcjonariusze zbadali mężczyznę alkomatem. Podczas jednego z pomiarów urządzenia pokazało nawet 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Po wykonaniu z nim czynności na komendzie policji w Tucholi, 55-latek z powiatu tucholskiego został zwolniony. Dotarł do siedziby do swojej firmy.
Drzemka w aucie i znów alkohol
Wsiadł do swojego samochodu i zasnął. Obudził się 24 września wczesnym rankiem. W aucie miał alkohol. Znów się napił i znów wsiadł za kierownicę. Chciał wrócić do domu. – O godzinie 5:30, w Rudzkim Moście, zatrzymał go policyjny patrol – informuje prokurator Marcin Przytarski. Funkcjonariusze zbadali zatrzymanego alkomatem. Urządzenie znów pokazało 3 promile.
Mężczyzna został zatrzymany, a sprawą zajęła się prokuratura. Śledczy uznali, że 55-latek prowadząc najpierw 40-tonowy zestaw, a później osobówkę sprowadził poważne zagrożenie na drodze. Prokurator złożył do sądu wniosek o tymczasowy areszt dla mieszkańca powiatu tucholskiego. W piątek sąd podjął decyzję o aresztowaniu 55-latka.
– Mężczyzna swoim zachowaniem stworzył zagrożenie w ruchu. Nie miał żadnej refleksji i znów wsiadł po alkoholu za kierownicę. Jedynie tymczasowy areszt w tym przypadku może uchronić społeczeństwo przed konsekwencjami takiego zachowania – dodaje prokurator Marcin Przytarski.
Fot. zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI