Reklama
Przekonują, jak ważne są gospodarstwa opiekuńcze. Goście z Warszawy, Torunia i Bydgoszczy w powiecie tucholskim (FOTO, WIDEO)
W powiecie tucholskim trwa wizyta studyjna gości z kilku ministerstw, urzędów marszałkowskiego i wojewódzkiego i innych instytucji. Organizatorzy chcą pokazać, jak ważne są gospodarstwa opiekuńcze. W środę goście mieli okazję odwiedzić to prowadzone przez Elżbietę Augustyńską.
Konferencję i wizytę studyjną zorganizowali powiat tucholski i Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Tucholi. Do Tucholi przyjechali przedstawiciele Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, Regionalnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Toruniu, Kujawsko-Pomorskiego Oddziału PFRON-u, Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu, Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy, przedstawiciele uczelni wyższych, ODR-u czy osoby zaangażowane w tworzenie i rozwój gospodarstw opiekuńczych.
CZYTAJ DALEJ POD WIDEO
Chcą pokazać i zwrócić uwagę
Gości przywitali Anna Goźlińska, dyrektor PCPR i Andrzej Urbański, starosta tucholski. O idei i genezie powstania polskich gospodarstw opiekuńczych mówił dr Ryszard Kamiński z Kujawsko-Pomirskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie. Przedstawiał czym są gospodarstwa, jakie są z nich korzyści i jakie potrzeby zaspokajają. Organizatorzy nie ukrywali, że chcą z tą ideą przebić się wyżej, bo dziś w Polsce takie instytucje nie są prawnie unormowane. Ale działają.
Z wizytą nad Brdą
Przykładem takiego gospodarstwa jest to Elżbiety Augustyńskiej położone na obrzeżach Tucholi, tuż nad Brdą. Jak mówi sama zainteresowana, swoje gospodarstwo prowadzi już od dawna. Pisze projekty, pozyskuje dofinansowania i organizuje zajęcia dla osób starszych i niepełnosprawnych. Na gospodarstwie uczestnicy programów mają zajęcia ze zwierzętami, zbierają zioła czy zajmują się pracami manualnymi. Warunki tu są idealne. Do dyspozycji jest duży dom, latem namiot i pięknie położony teren.
Jednak są też problemy. Projekty trwają kilka miesięcy. Uczestnicy przywiązują się do gospodyni i do zajęć, ale po zakończeniu danego programu nie można ich już rekrutować do kolejnego. Muszą w nim uczestniczyć inne osoby.
I, żeby pokazać takie właśnie problemy, do powiatu tucholskiego zaproszono przedstawicieli różnych instytucji.
W czwartek goście odwiedzą jeszcze Fundację „CudaWianki” i Warsztatownię Kreatywności Małgorzaty i Grzegorza Oparków w Lubiewicach.