Reklama
Ponad 100 tys. zł na trzy skokochrony. Czy to sensownie wydane pieniądze w gminie Czersk?
Czy w gminie Czersk potrzebne są aż trzy skokochrony? W 2025 roku te urządzenia dla trzech jednostek kupił samorząd. Takiego wyposażenia nie ma w żadnej jednostce OSP w powiecie chojnickim. Jest jeden skokochron w komendzie powiatowej. Wśród strażaków panuje opinia, że można było wydać 112 500 zł na inne, bardziej potrzebne wyposażenie. Zapytaliśmy burmistrza o celowość zakupu skokochronów. Odpowiedź przyszła po 29 dniach. Jednak pismo wygląda jakby było pisane naprędce. Zdania są wielokrotnie złożone i niezrozumiałe oraz brakuje w nich interpunkcji.
Choć zakup skokochronów ze środków Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej był realizowany w poprzednim roku, wśród strażaków cały czas jest komentowany. Skokochrony kosztowały aż 112 500 zł. Za taką kwotę można zakupić na przykład około 30 specjalistycznych ubrań strażackich, które byłyby używane na bieżąco. Skokochrony mogą nigdy się nie przydać. W powiecie chojnickim jeden skokochron znajduje się w komendzie powiatowej. Strażacy nie mają jednak interwencji, w których mogliby wykorzystywać ten sprzęt.
Kto to jest komendant OSP w Czersku?
Skokochrony trafiły do jednostek KSRG w Czersku, Rytlu i Łęgu. Chcielibyśmy wyjaśnić, w jaki sposób wytypowano miejsca przechowywania sprzętu, ale odpowiedź burmistrza na nasze pytanie jest po prostu niezrozumiała. Pytaliśmy też o to, która z jednostek wnioskowała o zakup takiego właśnie sprzętu. W odpowiedzi Daniel Szpręga pisze, że zakup sprzętu był konsultowany z „Komendantem OSP w Czersku”. W jednostce OSP w Czersku są naczelnik i prezes. Nie ma komendanta. Być może odpowiadającemu chodziło o komendanta Zarządu Oddziału Miejsko-Gminnego Związku OSP RP w Czersku. Wówczas tę funkcję pełnił Andrzej Kuchenbecker. Zapytaliśmy byłego komendanta o konsultacje. Andrzej Kuchenbecker mówi, że po pożarze budynku wielorodzinnego w Czersku, gdzie jeden z mężczyzn musiał ratować się skokiem z okna, temat zakupu takiego sprzętu był poruszany. Były komendant dodaje, że zasadne byłoby zakupienie jednego skokochronu.
W kolejnej odpowiedzi burmistrz jednak pisze, że może on dokonać zakupu sprzętu strażackiego bez konsultacji z ochotnikami.
Czy sprawdzali gdzie można to rozłożyć?
Zapytaliśmy też czy urzędnicy z Czerska dysponują wiedzą ile w poprzednich latach było interwencji, w których przydałby się skokochron. W odpowiedzi czytamy, że nikt nie prowadzi takich statystyk dla sprzętu, którego nie ma. Jednak na kolejne pytanie czy urzędnicy z Czerska dokonali analizy czy przy wyższych budynkach w gminie jest możliwość rozłożenia takiego sprzętu, odpowiedź jest twierdząca. Okazuje się jednak, że rozłożenie skokochronu nie jest łatwe. Teren musi był równy, bez roślinności, elementów małej architektury i ogrodzeń. Jeśli takie się znajdują, trzeba je usunąć.
Strażacy z Czerska dysponują drabiną strażacką. Niedawno uzbierali środki na nową. Chcieliśmy dowiedzieć się, który ze sprzętów uda się szybciej zastosować. Jednak i w tym przypadku odpowiedź jest niezrozumiała.
Trzeba serwisować
Skokochrony wymagają corocznego przeglądu technicznego. Zapytaliśmy o koszty takiej usługi. I znów odpowiedź jest co najmniej dziwna. Burmistrz pisze, że koszty zależą od producenta oraz tego czy badania są wykonywane stacjonarnie czy z dojazdem. Przecież urząd kupił już to wyposażenie i wie kto jest jego producentem. Powinien też więc wiedzieć, jaki jest koszt przeglądów.
Poniżej publikujemy nasze pytania i odpowiedzi burmistrza Daniela Szpręgi w całości.

