Reklama

Zebranie w Stobnie. Wrócił temat szkoły. Na co przeznaczono budżet sołecki? (FOTO)

Na zebraniu podjęto uchwałę o podziale funduszu sołeckiego na 2027 rok. Burmistrz Tadeusz Kowalski pytał mieszkańców na co powinien być przeznaczony budynek po zlikwidowanej szkole. Jednak dyskusję zdominował jeszcze temat likwidacji szkoły.
W 2027 roku sołectwo będzie miało do dyspozycji niespełna 50 tys. zł. Sołtyska Ewa Ziemianowska zaproponowała podział tych środków, a zebrani przyjęli tę propozycję jednogłośnie. Za 12 000 zł zostanie zdemontowane stare ogrodzenie i zamontowane nowe na placu zabaw. Kolejne 12 tys. zł pójdzie na demontaż starych i montaż nowych schodów wejściowych na boisko. Pięć tysięcy przeznaczono na utrzymanie zieleni. Najwięcej, bo niespełna 21 tys. zł, w 2027 roku będzie kosztowało utrzymanie i doposażenie świetlicy wiejskiej.
Podczas zebrania burmistrz Tadeusz Kowalski pytał mieszkańców na co gminna miałaby przeznaczyć budynek po byłej szkole. Zasugerował, że najlepiej, żeby pełnił on funkcje publiczne. Sugerował na przykład ośrodek szkolenia obrony cywilnej lub miejsce schronienia. Gmina może pozyskać na te cele dofinansowanie. 
Wrócił też temat zlikwidowanej szkoły. Burmistrz Tucholi mówił, że trudno będzie, żeby w przyszłości szkoła w tej miejscowości była przywrócona. W tym roku w Stobnie urodziło się tylko jedno dziecko. Skarbnik Wojciech Grudzina mówił, że koszty utrzymania szkoły w Stobnie do końca sierpnia wyniosły 2,8 mln zł. Z tej kwoty 2,5 mln zł to koszty osobowe, związane z wynagrodzeniami i wypłatami. 
– Decyzja o likwidacji była błędem. Nasze dzieci zostały podzielone na cztery szkoły. Długo się z tym nie pogodzimy. Ta szkoła mogła jeszcze kilka lat funkcjonować – mówiła Ewa Ziemianowska. Mieszkańcy pytali dlaczego szkoły nie może teraz prowadzić fundacja. – Nie odniosłem wrażenie, żeby fundacja miała pozytywne spojrzenie na tę szkołę – mówił Tadeusz Kowalski. Burmistrz podkreślił, że teraz gmina nie jest zainteresowana współpracą z fundacją. 
 

Reklama