Reklama
Poszkodowana Brda Rytel. W gminie Czersk źle policzyli głosy w budżecie obywatelskim
W czwartek gmina Czersk ogłosiła wyniki Czerskiego Budżetu Obywatelskiego. Według nich tylko wniosek Brdy Rytel nie uzyskał dofinansowania. W klubie zwołano nadzwyczajne zebranie zarządu. Wysłano pismo do urzędu. W piątek okazało się, że w gminie źle policzyli głosy.
W czwartek gmina Czersk ogłosiła wyniki Czerskiego Budżetu Obywatelskiego. Okazało się, że prawie wszystkie złożone wnioski otrzymały dofinansowanie. Na liście nie znalazł się tylko jeden dotyczący zakupienia dwóch zadaszonych ławek na boisko sportowe w Rytlu. O 30 tys. zł aplikowała Brda Rytel. Stowarzyszenie, które w poprzednich edycjach CzBO regularnie otrzymywało dofinansowania. Także wtedy, kiedy realnie trzeba było zbierać głosy i wyprzedzić w ich liczbie konkurencję.
Co wydaje się więc oczywiste, działacze rytelskiego klubu bardzo się zdziwili, kiedy zobaczyli wyniki głosowania. – Najpierw zaczęliśmy szukać przyczyny u siebie. To byłoby niedopuszczalne gdybyśmy mając tyle grup, sympatyków, rodziców, nie potrafili zebrać odpowiedniej liczby głosów – mówi prezes Brdy Tomasz Borucki. Tym bardziej, że w tym roku do uzyskania dofinansowania potrzebnych było 30 głosów, a w poprzednich edycjach działacze Brdy potrafili „pozbierać” 400 – 500 kart poparcia.
Na czwartkowym, wieczornym nadzwyczajnych walnym działacze doszli do wniosku, że problem nie może leżeć po ich stronie. W piątek rano napisali więc pismo do burmistrza Czerska. Po kilku godzinach gmina w swoich social mediach opublikowała informację podpisaną przez wiceburmistrz Małgorzatę Wojciechowską. Wynika z niej, że „dokonano ponownej weryfikacji prawidłowości ustalenia wyników głosowania”. Później jest wyjaśnienie, że przeliczono od nowa karty do głosowania i wniosek Brdy Rytel uzyskał odpowiednią liczbę głosów. Okazało się, że wcześniej „zgubiono” ponad 40 z nich. Czy urzędnicy policzyli jeszcze raz wszystkie głosy w całym CzBO? Przecież skoro w przypadku Brdy było za mało głosów, to być może w innych przypadkach jest na przykład za dużo. Próbowaliśmy zapytać o to wiceburmistrz Małgorzatę Wojciechowską, ale nie udało się nam z nią skontaktować.
– Dobrze, że ta cała sytuacja się wyjaśniła. Jednak dla nas ten incydent może wpływać na utratę wizerunku. Przecież początkowo wyglądało na to, że nie daliśmy rady zebrać odpowiedniej liczby głosów – podkreśla Tomasz Borucki.
Nasza redakcja nie została zaproszona przez Urząd Miejski w Czersku na uroczystość ogłoszenia wyników Czerskiego Budżetu Obywatelskiego.