Reklama
Trudna sytuacja w Szpitalu Tucholskim. Czy trzeba będzie zamknąć pediatrię, neonatologię i porodówkę?
Tucholska porodówka jest dobrze wyposażona i wielokrotnie nagradzana za jakość świadczonych usług.
Troje lekarzy z Oddziału Pediatrycznego i Neonatologicznego Szpitala Tucholskiego złożyło wypowiedzenia z pracy. Oznacza to, że nad tym oddziałem zawisło widmo likwidacji. Co gorsze, zamknięte może też zostać położnictwo. Dyrekcja szpitala ma czas do 20 grudnia na znalezienie rozwiązania.
W szpitalu jeden z lekarzy z oddziału pediatrycznego złożył wypowiedzenie z pracy. Związane jest to ze zmianą jego miejsca zamieszkania. Niedługo później z pracy zrezygnował koordynator oddziału i jego zastępca. To bardzo duży problem dla dyrekcji szpitala, bo bez tych lekarzy ta część lecznicy nie może funkcjonować. Co gorsze, brak obsady lekarskiej na pediatrii i neonatologii oznacza też konieczność zamknięcia oddziału położniczego czyli tucholskiej porodówki. Byłoby to wydarzenie bez precedensu, bo oddział położniczy jest w Tucholi praktycznie od zawsze.
Intensywne starania
Wypowiedzenia lekarzy są aktywne do 20 grudnia. Oznacza to, że do tego czasu będą świadczyć pracę. Co dalej? Jak mówi nam Anna Nieżórawska, Dyrektor ds. Organizacji Szpitala Tucholskiego dyrekcja placówki prowadzi intensywne poszukiwania specjalistów. Rozmawia też z dwójką koordynatorów, którzy złożyli wypowiedzenia i stara się przekonać ich do zmiany decyzji.
Pozyskać lekarzy jest jednak bardzo trudno. Jeśli nie uda się tego zrobić w odpowiednim czasie, szpital będzie musiał złożyć do wojewody wnioski o zawieszenie funkcjonowania oddziałów.
Brakuje lekarzy
O komentarz do tej sprawy poprosiliśmy starostę tucholskiego. – Sytuacja jest trudna, bo pediatria i neonatologia wiążą się z funkcjonowaniem położnictwa. Chociaż w tej chwili nic się złego nie dziej. Trwa okres wypowiedzeń. Wiem, że władze szpitala robią wszystko, by zabezpieczyć obsadę oddziałów – mówi Andrzej Urbański. – Jest to bardzo duże wyzwanie, wszyscy wiemy, że brakuje lekarzy. Nie ma innego wyjścia. Trzeba działać. Mamy też atuty. Warunki pracy są bardzo dobre i cały czas rozwija się baza naszego szpitala – dodaje.