Reklama
Dlaczego policja wypuściła pijanego kierowcę TIR-a? Rzecznik wyjaśnia
Bardzo niebezpieczny moment zarejestrowany na drodze Tuchola - Tleń. Pijany kierowca TIR-a mijał się z autobusem.
Po komentarzach i pytaniach naszych Czytelników wracamy do tematu zeszłotygodniowego obywatelskiego udaremnienia dalszej jazdy kompletnie pijanemu kierowcy ciężarówki. Mężczyzna po zatrzymaniu przez policję został zwolniony i znów wsiadł po pijanemu za kierowcę. Dlaczego policjanci wypuścili 55-latka?
W piątek i sobotę pisaliśmy o 55-letnim kierowcy z gminy Lniano, który jechał przez gminę i miasto Tuchola 40-tonową ciężarówką. W okolicy Wymysłowa, na drodze Tuchola – Tleń, zatrzymali go kierowcy busa, policję powiadomiła też rodzina z osobówki, która jechała za ciężarówką i była w kontakcie ze służbami.
Na miejsce dojechała policja. Okazało się, że kierowca zestawu ciężarowego ma prawie 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Został zatrzymany i przewieziony na komendę.
Jednak po wykonaniu z nim czynności mężczyzna został zwolniony. Wrócił do swojego zakładu pracy, do którego wcześniej chciał dojechać ciężarówką. Wsiadł do swojego samochodu osobowego, przespał się, znów wypił alkohol i po piątej nad ranem ruszył w drogę do domu. Jadący zygzakiem samochód w Rudzkim Moście zatrzymali inni kierowcy. Znów wezwano policję i znów zbadano 55-latka. Ponownie miał 3 promile. Tym razem już nie został wypuszczony do domu. Skierowano do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie. Mieszkaniec gminy Lniano następne dwa miesiące spędzi za kratkami.
Nasi Czytelnicy zastanawiają się dlaczego policja, po tym, jak pierwszy raz wykonała czynności z mężczyzną, wypuściła go z komendy. – Do zatrzymania kogokolwiek policja musi mieć przesłanki. Na przykład obawę matactwa. W tym przypadku nic takiego nie występowało. Mężczyzna ma stały adres zamieszkania, nie było obawy, że będzie się ukrywał – tłumaczy Łukasz Tomaszewski, oficer prasowy KPP w Tucholi. Dodaje, że w tym przypadku nie było podejrzenia zagrożenia życia innych osób. Policjanci nie mogli założyć, że kierowca ponownie wsiądzie do pojazdu po pijanemu. Kiedy jednak zrobił to drugi raz, podjęto decyzję o skierowaniu wniosku o areszt.