Reklama
Zawieszona nauczycielka z ZSLiA pracuje w innej szkole. Nadal otrzymuje część wynagrodzenia w Tucholi
Co dzieje się z nauczycielami, którzy zostali zawieszeni przez Zespół Szkół Licealnych i Agrotechnicznych w Tucholi? Mężczyzna zgodnie z decyzją komisji dyscyplinarnej został zwolniony z pracy. Sprawa nauczycielki nie została natomiast ostatecznie zakończona. Kobieta pracuje w innej szkole, a jednocześnie otrzymuje część wynagrodzenia z tucholskiej placówki.
W marcu 2025 roku w internecie pojawiło się zdjęcie ekranu monitora. Widać na nim było dwie nagie dorosłe osoby w pomieszczeniu na terenie szkoły. Później okazało się, że to dwójka nauczycieli z Zespołu Szkół Licealnych i Agrotechnicznych, a filmik znajdował się na służbowym komputerze pedagoga.
Nauczyciele przyznali się do intymnego zbliżenia, a dyrektor szkoły zawiesił ich w pełnieniu obowiązków. Sprawa trafiła również do rzecznika dyscyplinarnego właściwego dla nauczycieli w związku z podejrzeniem popełnienia czynu uchybiającego godności zawodu nauczyciela.
Komisja orzekła karę wobec nauczyciela
Komisja dyscyplinarna przez wiele miesięcy badała tę sprawę. W tym roku wydała orzeczenie wobec nauczyciela. Najwyższą z możliwych kar było wydalenie z zawodu. Pracownik tucholskiej szkoły został jednak ukarany zwolnieniem z pracy.
Postępowanie wobec nauczycielki nadal trwa
Nauczycielka złożyła wniosek o utajnienie postępowania. Na razie dowiadujemy się tylko tyle, że w jej sprawie także jest postanowienie komisji, jednak kobieta odwołała się od tej decyzji do Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej przy Ministrze Edukacji Narodowej. Jak informuje nas Anna Koziołkiewicz, przewodnicząca komisji dyscyplinarnej przy kuratorium oświaty w Bydgoszczy, sprawa jest w toku, postępowanie nie jest zakończone a orzeczenie wydane w pierwszej instancji nie jest prawomocne.
Nauczycielka znalazła zatrudnienie w innej szkole
Zawieszona nauczycielka z ZSLiA znalazła pracę w innej szkole średniej w sąsiednim powiecie. Dyrektor tej placówki mówi nam, że sprawdzał nową pracownicę w Krajowym Rejestrze Karnym oraz w Centralnym Rejestrze Orzeczeń Dyscyplinarnych. Według jego relacji nauczycielka nie figurowała w żadnym z tych rejestrów, dlatego zdecydował się ją zatrudnić.
Jest ona cały czas także zawieszonym pracownikiem ZSLiA w Tucholi i pobiera tu 65 procent swojego wynagrodzenia bez prawa do dodatków. Dyrektor Ireneusz Wesołowski przyznaje, że w obecnej sytuacji musi stosować obowiązujące przepisy. Do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy nauczycielki szkoła nadal będzie wypłacać jej część wynagrodzenia.